Nie wszyscy popierają wypowiadanie opt-out

14 listopada 2017

Masowa akcja wypowiedzenia opt-out budzi coraz większe kontrowersje. Za poparciem idą głosy sprzeciwu wobec tak radykalnej formy protestu.

Ze wstępnych szacunków Porozumienia Rezydentów OZZL wynika, że w ubiegłym tygodniu ok. 1,2 tys. lekarzy wypowiedziało opt-out. Według ministra zdrowia wezwania do redukcji pracy lekarzy są skandaliczne i haniebne. Rezydenci chcą działać masowo, żeby trudniej było ich zastąpić. Przeciwko tego rodzaju protestom jest również prof. Władysław Sinkiewicz z II Katedry i Kliniki Kardiologii Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu. Ocenia, że obecna sytuacja nie wymaga ekstremalnych zachowań. W rozmowie z podyplomie.pl zaznacza, że z punktu widzenia etyki i lekarskiego sumienia każde odejście od łóżka chorego jest niedopuszczalne i niegodne powołania lekarza.
– Zmiany w ochronie zdrowia są potrzebne, ale tego rodzaju zachowania uważam za przynoszące ujmę naszemu zawodowi. W końcu ucierpi pacjent, bo w przypadku wypowiedzenia umów opt-out każde przypadkowe lub wymuszone zastępstwo w szpitalu może narazić na ryzyko niezabezpieczenia właściwej opieki nad chorym. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której grupa młodych lekarzy pozycjonuje się jako szczególna, dostrzegająca problemy w ochronie zdrowia. My je też wszyscy widzimy, tylko trzeba odpowiednio, mądrze i cierpliwie rozkładać akcenty. Może to zabrzmieć paradoksalnie, ale lekarze rezydenci są uprzywilejowaną grupą wśród absolwentów wyższych uczelni, gdyż mają zagwarantowane przez państwo pensje na okres pięciu lat. Porównajmy dla przykładu ich sytuację materialną z aplikantami prawa, którzy w czasie aplikacji dokładają jeszcze finansowo z własnej kieszeni – komentuje prof. Władysław Sinkiewicz.
Środowisko lekarskie jest zgodne, że nakłady na ochronę zdrowia powinny być wyższe, a zarobki lekarzy godne, lecz nie tylko rezydentów.
– Jakie powinno być w tym kontekście wynagrodzenie lekarzy specjalistów, ordynatorów, kierowników klinik? A dlaczego nie mówimy o zarobkach pracowników w innych sektorach zdrowia: pielęgniarek, ratowników medycznych, fizjoterapeutów, pracowników administracji? W tym proteście nikt też nie podnosi niezwykle ważnej kwestii uszczelnienia systemu ochrony zdrowia, z którego pieniądze wyciekają potężnym strumieniem. Dlaczego w tym zakresie się nic nie dzieje? Dlaczego dotychczas służba zdrowia nie doczekała się pełnej cyfryzacji – pyta nasz rozmówca.
Wyjaśnia również, że uszczelnienie systemu pomogłoby wygenerować duże pieniądze, m.in. na podwyżki wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
– Reasumując, apeluję o nieco więcej pokory, cierpliwości i konstruktywne, wiążące rozmowy pracodawców z ministrem zdrowia i rządem. I nie zapominajmy, że naszym najwyższym celem i obowiązkiem jest zawsze i w każdej chwili dobro, zdrowie i życie pacjenta – podsumowuje prof. Władysław Sinkiewicz.

INK

Komentarze (16)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować

dobosko

23.11.2017 21:53

Czegoś nie rozumiem. Czas pracy lekarza wynosi dziennie 7 godzin 35 minut. Tygodniowy może zostać wydłużony do 48 godzin (w odpowiednim rozliczeniu). Ponieważ nie da się pogodzić tego z kilkoma, a nawet kilkunastoma dyżurami miesięcznie (chyba wszystkich pracowników etatowych obowiązuje limit roczny 150 godzin nadliczbowych), ktoś wymyślił klauzulę opt-out, która zmusza lekarzy do pracy ponad przewidzianą ustawowo, a więc zgodną z prawem liczbę godzin. Co w tym dziwnego, że młodzi ludzie nie chcą harować i nie mieć życia rodzinnego i osobistego? To dla nich czas nie tylko zdobywania specjalizacji, ale też zakładania rodzin, rodzenia i wychowywania dzieci. Mają pracować na nianie, a własne dzieci oglądać od święta? Żeby znały rodziców ze zdjęć? Tego nie ma w rozwiniętych, normalnych krajach. Tam wiedzą, że lekarz musi być WYPOCZĘTY, W DOBREJ FORMIE FIZYCZNEJ I PSYCHICZNEJ, żeby spokojnie pracować i nieść pomoc chorym.

0

starszy kolega

23.11.2017 15:29

Dobra rada dla Was młodzi lekarze. Część z Was ma charyzmę i dzięki niej jesteście w stanie wywalczyć normalność dla Was i Pacjentów. Posłuchajcie rady starszego kolegi - szanujecie własne zdrowe i nie pracujcie ponad siły. Pieniądze nie są najważniejsze, a jeśli was zabraknie nikt nie zatroszczy się o Wasze rodziny. Wypowiadajcie opt-outy, wypoczywajcie więcej i spędzajcie czas z najbliższymi. Inaczej przegracie życie. Ceńcie się, bardziej niż pan specjalista hydraulik, który za 15 min wymianę kolanka w rurze zainkasował ode mnie 230 zł. Staliście się wyrobnikami systemu, nie pozwólcie na to, a tych , którzy was zastraszają nagrywajcie, zgłaszajcie do Izb Lekarskich, dzielcie się informacjami z lokalnymi ogólnopolskimi mediami, składajcie zawiadomienia do prokuratury na masową skalę. Takie działania nauczą tych, którzy was zastraszają przestrzegania prawa i pokory. Sprawdzone :)

0

Hydraulik

23.11.2017 09:06

Sink -/ang/ zmywak - tam go należy spuścić

0

Ela

16.11.2017 17:05

Uszczelnienie ochrony zdrowia powinno polegać na całkowitym oddzieleniu pracy w sektorze prywatnym i publicznym. Ciekawe, jaki procent w dochodach pana profesora stanowi wynagrodzenie za pracę w klinice, a jaki pozostałe źródła

0