Nie ma uzasadnienia dla łączenia dyżurów

12 stycznia 2018

Propozycja wysyłania lekarzy do udzielania świadczeń na innym oddziale w czasie pełnienia jednego dyżuru stwarza zagrożenie zarówno dla pacjentów, jak i dla lekarzy – uważa samorząd lekarski.

Naczelna Rada Lekarska skrytykowała planowaną zmianę przewidującą, że lekarze będą mogli zostać jednocześnie wskazani do udzielania świadczeń w innym zakładzie leczniczym podmiotu leczniczego w tej samej lokalizacji lub w innej jednostce, lub komórce organizacyjnej podmiotu leczniczego w tej samej lokalizacji.
Wprowadzenie takiej możliwości z jednej strony rodzi poważne niebezpieczeństwo obniżenia jakości świadczeń zdrowotnych udzielanych pacjentom, z drugiej – stwarza realne ryzyko zmuszania lekarzy do pracy w warunkach naruszających Kodeks Etyki Lekarskiej.
NRL wyjaśnia, że projektowany przepis umożliwiający wyznaczanie lekarzom – w drodze polecenia służbowego – jednoczesnego wykonywania pracy na kilku oddziałach szpitalnych, będzie prowadził do zmuszania lekarzy do pełnienia dyżurów w sytuacji, gdy nie mają odpowiedniej wiedzy specjalistycznej i doświadczenia niezbędnego do pracy na danym oddziale. Łączenie pracy dyżurowej na więcej niż jednym oddziale niesie ryzyko działania lekarza poza zakresem umiejętności zawodowych, na to nakłada się jeszcze poważne ryzyko braku możliwości udzielenia świadczeń w tym samym czasie w dwóch różnych miejscach.
– Projektodawca zdaje się tych negatywnych skutków nie dostrzegać lub niezasadnie je bagatelizuje. Tymczasem w realiach polskiej ochrony zdrowia cierpiącej na niedofinansowanie oraz braki kadr lekarskich wprowadzenie w życie tej regulacji prawnej stwarza realne zagrożenie zarówno dla pacjentów, jak i dla lekarzy – alarmuje Naczelna Rada Lekarska.
Ponadto co najmniej zaskakujące jest, że w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia tak ważna zmiana nie doczekała się choćby wzmianki co do celu jej wprowadzenia i przewidywanych skutków jej uchwalenia. Zdaniem samorządu lekarskiego jest to poważne uchybienie legislacyjne.

INK

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować