Pracujesz na akord – skończysz w sądzie

04 czerwca 2018

Dobra rada: jeśli pacjent grozi pozwem, lepiej od razu szukać prawnika.  

Dane są alarmistyczne. W ubiegłym roku sądy przyznały pacjentom odszkodowania na łączną sumę 13,5 mln zł. W ciągu ostatnich czterech lat kwota ta wzrosła o 70 proc. – poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Według „Rzeczpospolitej” liczby rosną, bo pacjenci wiedzą, za co i jak pozywać lekarzy, także sądy są nieco przychylniejsze poszkodowanym.

– Powstało wiele kancelarii wyspecjalizowanych w pozywaniu lekarzy. Rynek rozwija się w tym kierunku, podobnie jest w innych państwach UE oraz USA – ocenia w rozmowie z podyplomie.pl dr n. praw. Radosław Tymiński, specjalizujący się w obronie lekarzy.

Jak należy się przygotować do działania w tej rzeczywistości? – Lekarze powinni podwyższyć kwoty ubezpieczenia. A w razie jakiejkolwiek sytuacji zgłoszenia roszczeń przez pacjenta od razu kontaktować się z prawnikiem. To pozwoli uniknąć błędów, które mogą mieć wpływ na wyższą kwotę zasądzonego odszkodowania – radzi mec. Tymiński.

Jak swoim zachowaniem nie prowokować pacjenta do wystąpienia z roszczeniami? – Wiele kłopotów wynika z tego, że lekarze się przepracowują, skracają czas wizyty, nie poświęcają odpowiedniego czasu na rozmowę z pacjentami. Mogą umykać im istotne informacje o chorym – mówi dr Tymiński. Ważne rozmowy, np. o planowanej operacji i uzyskaniu zgody na nią, radzi przeprowadzać w oddzielnym pomieszczeniu – nigdy na sali chorych w obecności innych pacjentów ani w biegu na korytarzu.

Radzi też położyć nacisk na umiejętności komunikacyjne. Indywidualizować podejście do pacjenta w zależności od przebiegu jego choroby, sytuacji zawodowej i życiowej. Warto też zadać mu jedno pytanie niezwiązane z chorobą, np. „Czy będzie pan oglądał mistrzostwa piłki nożnej?”. To rozładuje stres, pomoże nawiązać kontakt. Aktualna jest zasada, że lekarze, którzy się częściej uśmiechają, są rzadziej pozywani.

Dr Tymiński zauważa też, że lekarze często wybierają obrońców spośród prawników, którzy nie specjalizują się w problemach medycznych. To błąd. Powinni pamiętać, że wysokość kwoty zasądzonej przez sąd zależy od aktywności procesowej ich pełnomocnika i wybrać koniecznie takiego, który zna się na prawie medycznym i ma doświadczenie tego typu procesach.

Jednak najważniejsze jest skrupulatne prowadzenie dokumentacji medycznej – jest to podstawa do wielu ustaleń w sądzie.

 

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować