Podwójnemu kontraktowaniu mówimy TAK!

04 czerwca 2018

Czy zniknie uciążliwy przepis zabraniający tzw. podwójnego kontraktowania?

Naczelna Rada Lekarska będzie się domagać prawa lekarzy do podpisania kontraktu z NFZ, mimo że dany lekarz udziela świadczeń na NFZ u innego świadczeniodawcy.

Obecnie przepisy zakazują podwójnych kontraktów. W wyniku tego lekarze, którzy np. pracują w publicznym szpitalu lub poradni, nie mogą bezpośrednio zawrzeć kontraktu z NFZ. Muszą sami założyć spółkę (wtedy staranie się o kontrakt jest możliwe) ewentualnie zatrudniać się w innych podmiotach. – To jedna z niedorzeczności, które powinny być czym prędzej zlikwidowane. Ten przepis uniemożliwia lekarzom pracę tam, gdzie są potrzebni – mówi Ewa Gwiazdowicz-Włodarczyk, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.

Zniesienie zakazu będzie wymagać nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Konkretnie uchylenia art. 132 ust. 3, zgodnie z którym nie można zawrzeć umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z lekarzem, pielęgniarką, położną, inną osobą wykonującą zawód medyczny lub psychologiem, jeżeli udzielają oni świadczeń opieki zdrowotnej u świadczeniodawcy, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z NFZ. Ponadto będzie wymagana zmiana ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Uchwałę w tej sprawie podjął obradujący niedawno XIV Krajowy Zjazd Lekarzy w odpowiedzi na problem niedoboru lekarzy w polskim systemie opieki zdrowotnej. „Dalsze istnienie przepisu może zagrozić bezpieczeństwu zdrowotnemu społeczeństwa. Stosowanie ww. przepisu w praktyce uniemożliwia pozyskanie lekarza do pracy – niekolidującej z wykonywanym przez niego kontraktem, co nie leży w interesie społecznym” – czytamy w uzasadnieniu uchwały.

ID

Komentarze (1)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować

Ela

06.06.2018 20:10

Ci ludzie są niereformowalni, uważają, że jak będą pracować w dziesięciu miejscach zamiast dziewięciu, to się wzbogacą, a pacjenci będą mieli lepiej. Powinno być akurat odwrotnie, jedno miejsce pracy i koniec. Dobrze, że niedługo emerytura, bo wstyd przyznawać się do zawodu przy takiej głupocie większości jego przedstawicieli.

0