Wołać pacjenta po nazwisku czy nie

28 czerwca 2018

Kontrowersje wokół RODO

Czy w poczekalni, np. u lekarza, dopuszczalne jest wywoływanie pacjenta po nazwisku? Jak podał 27 czerwca „Dziennik Gazeta Prawna” – można. „Jeżeli osoba udaje się do lekarza, to sama ujawnia swoje dane osobowe (np. wizerunek) innym pacjentom. Tutaj nie powinno być problemu z wywoływaniem pacjentów po nazwisku” – czytamy w „DGP”.

Odmiennego zdania jest dr prawa Radosław Tymiński specjalizujący się w sprawach lekarzy.

Prawnik przypomina, że jeszcze przed wejściem RODO wywoływanie pacjentów po nazwisku uznawano za nieuzasadnione naruszanie ich prywatności, co mogło narazić lekarza nawet na proces cywilny i żądanie zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

– RODO nie pozostawia jednak żadnych wątpliwości w tej kwestii – jeśli mamy indywidualną praktykę, a na korytarzu siedzą pacjenci, nie można wywoływać pacjenta po nazwisku – mówi dr Tymiński.

W świetle RODO nie możemy umożliwić osobom postronnym identyfikacji pacjenta.

– Jeśli wywołamy pacjenta „Jan Kowalski”, to w połączeniu z wizerunkiem nie ma wątpliwości, o kogo chodzi. W połączeniu z informacją, że pacjent wchodzi do gabinetu, np. dermatologa wenerologa, przypadkowe osoby uzyskują dostęp do danych wrażliwych – tłumaczy prawnik.

Nie można tłumaczyć się tym, że pacjent przychodząc do lekarza, poniekąd wyraził zgodę na ujawnienie swoich danych w omawianej sytuacji. – Jego zgoda dotyczy tylko przetwarzania danych przez lekarza, nie ma natomiast jego zgody na to, aby osoby postronne dowiedziały się, że to właśnie on korzysta z porady danego lekarza – dodaje dr Tymiński.

Jak więc powinien się zachować lekarz? Wystarczy, że powie „pani Ewa” czy „pani z godziny 12”, czy po prostu „kolejny pacjent” – takie sformułowanie uniemożliwi identyfikację pacjenta przez innych pacjentów czekających na wizytę.

ID

Komentarze (1)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować

lekarz

30.06.2018 01:53

Otrzymałem maila z portalu ZNANYLEKARZ dotyczącego RODO oraz zawierającego link, umożliwiający wyrażenie przeze mnie zgody na przetwarzanie moich danych osobowych. Zgody nie wyraziłem. Czy was też to dotyczy, czy pomimo braku waszej zgody portal nadal przetwarza wasze dane? Bez mojej zgody wykorzystują też moje dane osobowe oraz mój wizerunek w reklamie, która pojawia się po wpisaniu mojego imienia i nazwiska w google
Osobiście uważam, że niezamawiana nigdy reklama łamie również przepisy zawarte w RODO, poza tym może narażać mnie na szkody majątkowe z uwagi na sugerowanie pacjentom, że nie ma możliwości zapisania się do mnie na wizytę (brak uruchomionego kalendarza) i pojawiającą się sugestią zapisu do lekarza mającego podpisaną umowę z portalem ( wyskakujące okienko: „Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online” z imieniem i nazwiskiem konkretnego lekarza). Czy ktoś z Was zgłaszał już to do GIODO?

0