Kiedy w początku lat 50. XX wieku prof. Antoni Dziatkowiak, jedyny dzisiaj naoczny świadek i uczestnik tworzenia zrębów polskiej kardiochirurgii, zaczynał swoją przygodę z kardiochirurgią, w Europie nie było jeszcze tej specjalności. Aż trudno uwierzyć, że zaledwie 50 lat później, odchodząc w 2001 roku na emeryturę, miał na swoim koncie ponad 30 tys. zoperowanych pacjentów, którym przywrócił zdrowie, i 500, którym dzięki transplantacji serca ofiarował nowe życie, a Instytut Kardiologii