Co znajdziesz w artykule?
W Polsce na niewydolność serca (NS) choruje ok. 1 mln osób (2-3 proc. populacji) i najczęściej dotyczy to tych w podeszłym wieku. Szacuje się, że co roku umiera ok. 60 tys. osób. Do 2005 roku liczba zgonów z powodu tej choroby zmniejszała się, jak wynika z badań „Trendy umieralności na niewydolność serca w ostatnich 30 latach w Polsce”. Jednak od 10 lat systematycznie rośnie, a do 2030 roku chorobowość w grupie osób powyżej 65. r.ż. wzrośnie przypuszczalnie o więcej niż 50 proc. Przyczyniła się do tego rosnąca długość życia oraz postęp w diagnostyce i leczeniu stanów ostrych chorób układu krążenia, z których następnie rozwija się niewydolność serca. Średnia pięcioletnia przeżywalność chorych z NS wynosi 50 proc. Stosowane leki: inhibitory konwertazy, β-adrenolityki i antagoniści aldosteronu spowalniają dysfunkcję mięśnia sercowego i znacząco poprawiają rokowanie w tej grupie chorych.
MT: Czy są różnice w profilu polskiego i europejskiego pacjenta z niewydolnością serca?
Dr hab. Tomasz Rywik: Czynniki etiologiczne prowadzące do niewydolności serca są w każdej populacji podobne. Najczęściej przyczyną wyjściową jest choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze lub obie jednostki łącznie. Istotną rolę odgrywa też starzenie się społeczeństw. Inne przyczyny współistniejące związane są z cukrzycą, schorzeniami nerek lub płuc oraz otyłością zarówno wśród kobiet, jak i wśród mężczyzn.