Jeden poznański anestezjolog „obsługuje” pięć oddziałów ratunkowych szpitali powiatowych. Przepisy mu tego nie zabraniają, a dyrektorzy chwalą jego przydatność. To wiele mówi, jak trudna jest sytuacja w małych placówkach.
Co prawda jego miejsca pracy są zlokalizowane w jednym województwie, wielkopolskim, ale spore odległości pomiędzy nimi mogą rodzić