Co znajdziesz w artykule?
Reforma to praca na lata. Nie zmienimy w jednej chwili infrastruktury i organizacji szpitali. Niektórzy dyrektorzy starają się już dziś tworzyć oddziały wieloprofilowe. Wiedzą, że nowoczesna organizacja z wykorzystaniem mechanizmów koordynowanej ochrony zdrowia jest kosztowo efektywna, zapewnia wysoką jakość i ciągłość opieki nad pacjentem. Nowoczesne metody organizacji pracy będą jednak trudne do wprowadzenia bez wzmocnienia roli menedżerów szpitali, dyrektorów medycznych, menedżerów pielęgniarstwa oraz bez wprowadzenia nowych zawodów medycznych i okołomedycznych.
Koncepcja oparta na podziale szpitala na oddziały według specjalizacji lekarskich z czasem przejdzie do historii na rzecz oddziałów wieloprofilowych stopniowanych pod względem natężenia opieki nad pacjentem oraz funkcji lekarzy prowadzących (hospitalistów) oraz kierowników ds. medycznych serwisów klinicznych poszczególnych specjalizacji. Wcześniej czy później będziemy musieli wejść na ścieżkę tych reform, gdyż alternatywą jest pogorszenie sytuacji pacjentów i szpitali.
Obecne budżety polskich szpitali są nawet 5-8-krotnie niższe od szpitali niemieckich, holenderskich lub francuskich. Musimy wspólnie przekonywać rządzących, że pieniądze przeznaczane na ochronę zdrowia to dobra inwestycja, a my jako odpowiedzialni uczestnicy systemu jesteśmy zainteresowani ich efektywnym alokowaniem.
MT: Federacja popiera wprowadzenie nowych rozwiązań w organizacji pracy lekarzy w szpitalu. Trwają prace resortu zdrowia nad rozporządzeniem w tej sprawie. Dlaczego takie zmiany są konieczne?
Prof. Jarosław J. Fedorowski: W Polsce obowiązuje przestarzały, sztywny i nieefektywny model organizacji pracy lekarzy. Szpital jest podzielony na oddziały, które odpowiadają wąskim specjalizacjom. W jednym szpitalu wojewódzkim może być ich nawet kilkanaście, w tym dwa internistyczne, bo dwóch lekarzy