Wszystko zaczyna się obracać coraz wolniej, bo słońce, bo urlop (kazali wziąć chociaż zaległy), bo trzeba pobyć z dziećmi, żeby się dowiedzieć, że partnerskie wychowanie sprawdza się jedynie w podręcznikach.
W tym spowolnionym tempie tylko ochrona zdrowia jakby budziła się z czegoś, co nazwałabym