Co znajdziesz w artykule?
W kryteriach diagnozowania pedofilii mają pomóc nowe pojęcia: efebofilia i nimfofilia. Prof. dr hab. med. Zbigniew Lew-Starowicz z Zakładu Seksuologii Medycznej i Psychoterapii CMKP wyjaśnia ich znaczenie dla zaburzeń seksualnych.
Opis przypadku I
Mężczyzna 37-letni, ma za sobą nieudane kontakty seksualne z kobietami. Przypisuje im niechęć do siebie, twierdzi, że negatywnie oceniają budowę jego genitaliów. Stres z tego powodu powoduje brak erekcji, co utrudnia kontakty intymne. Po dwóch latach masturbacji i próbach sprawdzenia się w relacjach z kobietami, mężczyzna dochodzi do wniosku, że tak naprawdę interesują go 8-11-letnie dziewczynki. Bywa w centrach handlowych, podgląda je i fantazjuje na ich temat. Jednocześnie korzysta z pedofilskiej pornografii w internecie. W wieku 31 lat spotyka w windzie dziewczynkę. Wzbudza jej zaufanie, doprowadza do sytuacji, że razem schodzą do piwnicy, gdzie zaczyna ją dotykać. Dziewczynka płacze. Mężczyzna jeszcze wtedy boi się takich reakcji – ucieka. Całą sytuację odtwarza we wspomnieniach, jednak bez satysfakcji. W końcu udaje mu się zbliżyć do córki znajomych. Doprowadza do tego, że kładzie się na niej, imituje ruchy kopulacyjne i namawia ją na kontakt seksualny. Dziewczynka się nie zgadza. Długo nie mówi o tym zajściu rodzicom, ale ucieka od lubianego dotąd wujka, co zauważają rodzice. Mężczyzna przyznaje się do wszystkiego.
Jak oceniają seksuolodzy, jest to rzadki przypadek ujawnienia pedofilskich skłonności. Najczęściej takie osoby bronią się przed zdemaskowaniem. Teraz mężczyznę czeka sprawa sądowa, zakończona najprawdopodobniej skierowaniem na leczenie szpitalne.
Opis przypadku II
Mężczyzna około 30 lat. Nigdy nie pociągały go dojrzałe kobiety. Już w okresie dojrzewania interesował się kilkuletnimi dziewczynkami. Początkowo wystarcza mu podglądanie i ocieranie się. Robi zdjęcia na plaży. Później sięga do pornografii pedofilskiej. Po trzech latach eksperymentów przechodzi do działania: zaczyna uwodzić napotkane dziewczynki, od których oczekuje dobrowolnego kontaktu intymnego. Nie mając zgody, zaczyna je do tego zmuszać. Na przestrzeni kilku miesięcy doprowadza do trzech czynów karalnych – wszystkie zostały zgłoszone policji. Jedna dziewczynka miała problem z opisaniem sprawcy, druga doprowadziła swoimi zeznaniami do zatrzymania owego mężczyzny, ale nie będąc pewna, w ostatniej chwili wycofała oskarżenia. Dopiero w trzecim przypadku napadniętej dziewczynce udało się skutecznie wezwać pomoc, a sprawcę złapano na gorącym uczynku. Jednak do końca negował, że jest pedofilem – uznał całą sytuację za nieporozumienie.
Spis treści
Najpierw warta przypomnienia „oczywista oczywistość”: pedofila nie podnieca dojrzała kobieta czy dorosły mężczyzna. Jego obiektem seksualnym jest niedojrzałe ciało – ten fakt stanowi istotę pedofilii. Jednak, by móc ją rozpoznać, taki stan musi trwać co najmniej sześć miesięcy i musi dotyczyć również świata fantazji osoby diagnozowanej. Aby uznać kogoś za pedofila, trzeba ponadto stwierdzić, że zainteresowanie ciałem dziecka dominuje lub jest wyłączne w jego potrzebach seksualnych.
– Jeśli u