Pamiętam ze studiów, ile kłopotów nastręczały ćwiczenia praktyczne. Na przykład zbieranie po znajomych gabinetach stomatologicznych usuniętych zębów, żeby mieć z nich podstawę do nauki opracowywania i wypełniania ubytków. Studenci mogli być perfekcyjnie teoretycznie przygotowani do wykonywania