Co znajdziesz w artykule?

Zawód lekarza jest obarczony niebywałym ryzykiem – brzmi to jak truizm, nad którym jednak warto się na chwilę pochylić. Ryzyko przejawia się w zasadzie już od samego pomysłu aplikowania na medycynę. Ryzykowne jest wybranie takiego, a nie innego profilu w klasie szkoły średniej (a nuż na medycynę się nie dostaniemy); ryzykowne jest podjęcie studiów medycznych (po pierwsze, dlatego że trudno je ukończyć; po wtóre, człowiek rezygnuje z większości uciech studenckiego życia, na które liczyć mogą żacy innych wydziałów), wreszcie zaś ukończenie studiów nie gwarantuje dostania się na upragnioną specjalizację, a jak już się to uda, to trzeba zasuwać trzy lata za symboliczne pieniądze lub w ogóle za Bóg zapłać – na wolontariacie. Swoją drogą, czyż wolontariat w medycynie to nie piękna forma współczesnego niewolnictwa pracowniczego?

Spis treści

Ryzyko jest zatem wpisane w zawód lekarza. Jest ono tym większe w przypadku lekarza dentysty, gdy otrzymuje nieograniczone prawo wykonywania zawodu i podejmuje na własną rzecz i odpowiedzialność działalność leczniczą.

Na tym etapie ryzyko sprzężone jest z pojęciem odpowiedzialności prawnej. Lekarze dentyści podlegają rozmaitej odpowiedzialności prawnej: cywilnej, karnej, pracowniczej oraz zawodowej, zwanej niekiedy odpowiedzialnością dyscyplinarną.

Odpowiedzialność zawodowa lekarzy z jednej