SARS-CoV-2 zmniejsza liczbę chorych na grypę?

Public Health England oraz Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) pokazują spadek zachorowań na grypę w ostatnim okresie. Specjaliści zakładają, że na taki stan ma rzeczy mogło mieć wpływ ograniczenia transmisji zakażeń, do których przyczyniło się wprowadzenie obostrzeń związanych z epidemią.

W serwisie JAMA Network Japończycy opublikowali artykuł, z którego wynika, że w ich kraju zachorowania na grypę w okresie pandemii COVID-19 zmniejszyły się, i to znacznie, w porównaniu z danymi z pięciu lat wstecz. Eksperci biorą pod uwagę, iż na taki stan rzeczy wpływ miały obostrzenia związane z pandemią koronawirusa, a w warunkach społecznej izolacji także wirus grypy miał mniejsze szanse rozprzestrzeniania się. 

Do wniosków tych należy podchodzić z dużą dozą ostrożności, nie wiadomo bowiem czy faktycznie zadziałały środki zmierzające do społecznej izolacji, czy z jakichś przyczyn zdiagnozowano mniej chorych. 

Społeczna izolacja, zamknięcie placówek opiekuńczo-edukacyjnych i inne restrykcje mające na celu ograniczenie skupisk ludzkich w połączeniu z prawidłowymi zrachowaniami higienicznymi, takimi choćby jak częste i prawidłowe mycie rąk czy używanie środków do dezynfekcji, faktycznie mogą mieć wpływ na rozprzestrzenianie się chorób. Polskie dane dotyczące ilości zachorowań nie potwierdzają jednak wniosków płynących z artkułu japońskich ekspertów. 

PZH podaje, że w sezonie grypowym 2019/2020, w okresie od 1 września 2019 r. do 22 kwietnia 2020 r., odnotowano łącznie ponad 3, 7 mln zgłoszeń zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce. Porównując dane z meldunków epidemiologicznych z danymi z ubiegłego sezonu, nie zauważymy spadku ilości zachorowań. W poprzednim sezonie grypowym, od 1 września 2018 r. do 7 kwietnia 2019 r., odnotowano prawie 3,7 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań z powodu grypy. 

W sezonie 2019/2020 śmiertelność z powodu grypy -zmarło 61 osób - była znacznie mniejsza niż w sezonie 2018/2019, w którym zmarło 143 osoby. Trzeba jednak pamiętać, że ubiegły sezon był sezonem z rekordowo wysoką śmiertelnością.