Podwójny atak nadejdzie jesienią i zimą

Eksperci biją na alarm, że jesienią i zimą możemy spodziewać się groźniejszej fali zakażeń COVID-19. Będzie to miało związek z występowaniem w tym okresie nie tylko wirusa SARS-CoV-2, ale także grypy sezonowej. Wiele krajów już dziś przygotowuje się do tego starcia.

Dr Robert Redfield, dyrektor amerykańskiego Centrum Kontroli Chorób (CDC) powiedział „Washington Post”, że skomplikowaną obecnie sytuację epidemiologiczną związaną z SARS-CoV-2 może pogorszyć występująca jesienią i zimą grypa. - Ten atak może być jeszcze trudniejszy od tego, z którym zmagamy się obecnie – dodał.

Dr Redfield apeluje, by już teraz zacząć przygotowania na nadejście drugiej fali zachorowań. Zaleca, by nie rezygnować z wprowadzonych obostrzeń oraz rekomenduje stworzenie ogólnokrajowej sieci śledzenia kontaktów międzyludzkich, która podobnie jak testy jest istotna w przeciwdziałaniu powstawania dużych ognisk zakażeń
 CDC podaje, że w 2019 roku z powodu grypy w Ameryce zachorowało 35,5 mln osób, a ponad 34 tys. zmarło.

Takiego scenariusza obawiają się także polscy eksperci. O zagrożeniu mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” minister zdrowia, Łukasz Szumowski. - Dzisiaj przygotowujemy się do jesieni, bo mogą wybuchnąć dwie epidemie w jednym momencie. Jesieni obawiam się najbardziej – stwierdził.

Mało optymistycznie wypowiadał się także Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, podczas konferencji prasowej. - Byłoby to bardzo niepokojące i złe, ponieważ jak wiemy, co roku grypa także w Polsce zbiera swoje śmiertelne żniwo. Skumulowanie tych dwóch chorób byłoby bardzo złe – podkreślał.

W Polsce sezon grypowy trwa od początku września do końca maja, ale najwięcej zachorowań notuje się zwykle między styczniem i marcem. W sezonie 2019/2020 odnotowano w naszym kraju prawie 3,8 mln zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę.