Grypa a COVID-19 – niebezpieczny wyścig

Z najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH wynika, że w pierwszym tygodniu maja 2020 roku, stwierdzono w Polsce ponad 14,4 tys. przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. W tym samym okresie ubiegłego roku liczba ta była trzykrotnie wyższa – ok. 45 tys. przypadków.

Choć statystyki pokazują, że w tym sezonie znacznie zmalał odsetek zachorowań na grypę i choroby grypopodobne, to początek maja okazał się okresem, w którym liczba chorych jest niewiele mniejsza niż wszystkich potwierdzonych zarażeń SARS-CoV-2 (ok. 17 tys. zakażonych). Obliczenia te dotyczą okresu od momentu, gdy zdiagnozowano w Polsce pierwszy przypadek, czyli od 4 marca do 12 maja.

Z analizy poprzednich miesięcy wynika, że od 16 marca do 7 maja odnotowano w sumie 358 524 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Dla porównania, rok wcześniej w tym samym okresie, było ich dwa razy więcej, czyli 662 025.

Tak duży spadek liczby chorych na grypę w tym sezonie ma związek ze społeczną izolacją z powodu COVID-19.
Pacjentom warto przypominać, że jednym z podstawowych elementów profilaktyki grypy są coroczne szczepienia ochronne.