Z%c5%82obek
szczepienia antyszczepionkowcy

Nieszczepione dzieci nie dostaną się do żłobków

Krakowscy radni podjęli uchwałę, zgodnie z którą pierwszeństwo w dostaniu się do żłobków będą miały zaszczepione dzieci. Co oznacza to w praktyce?

Pierwotnie projekt ustawy zakładał, że do żłobków będą przyjmowane wyłącznie dzieci, które otrzymały szczepienia, został on jednak odrzucony przez prezydenta Jacka Majchrowskiego. Pomysł spotkał się z różnorakim odzewem, część radnych była mu przychylna i podkreślała, że to doskonały sposób walki z ruchami antyszczepionkowymi, inni zaznaczyli, że to ograniczenie praw konstytucyjnych. Projekt ustawy uzyskał negatywną opinię prawną. 

Do projektu została przygotowana autoprawka, zgodnie z którą do żłobków w pierwszej kolejności zostaną przyjęte dzieci zaszczepione. Teoretycznie nikt nie odmawia więc przyjęcia do żłobków nieszczepionych maluchów. Teoria teorią, a życie życiem. W praktyce miejsc w żłóbkach co najmniej jest kilkukrotnie niż chętnych i żaden niezaszczepiony malec nie będzie miał szans na miejsce w państwowej placówce. 

Krakowscy radni podkreślają, że chce celem nie było dyskryminowanie dzieci nieszczepionych, ale motywowanie rodziców do podejmowania racjonalnych decyzji. Zaznaczają też, że dzieci nieszczepione z powodów medycznych, będę traktowane dokładnie tak jak te, które otrzymały szczepionki.