Samorząd lekarski zwraca uwagę na lukę w opiece nad pacjentami onkologicznymi. Lekarze dentyści nie są formalnie uwzględnieni w ścieżce diagnostyczno-terapeutycznej, co może prowadzić do poważnych powikłań leczenia i utraty szans na wczesne wykrycie nowotworów głowy i szyi.

Ustawowego uregulowania udziału lekarzy dentystów w systemie świadczeń finansowanych ze środków publicznych w przypadku pacjentów z chorobą nowotworową domaga się XVII Krajowy Zjazd Lekarzy. W apelu skierowanym do Ministra Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta samorząd lekarski wskazuje, że obecne rozwiązania praktycznie wykluczają dentystów z procesu diagnostyki i leczenia onkologicznego, mimo że ich kompetencje i codzienna praktyka stawiają ich często na pierwszej linii wykrywania nowotworów regionu głowy i szyi. 

Problem widoczny na co dzień

Jak podkreślono w apelu, lekarze dentyści nie są obecnie formalnie włączeni do ścieżki leczenia onkologicznego finansowanej przez NFZ. W praktyce oznacza to, że pacjent kierowany do radioterapii, chemioterapii czy leczenia skojarzonego często nie ma zagwarantowanej kompleksowej oceny i sanacji jamy ustnej przed rozpoczęciem terapii przeciwnowotworowej. 

Tymczasem przygotowanie stomatologiczne przed leczeniem onkologicznym jest jednym z kluczowych elementów profilaktyki powikłań. Nieleczone ogniska zakażenia w jamie ustnej mogą prowadzić do ciężkich stanów zapalnych, zaostrzenia mucositis, martwicy kości po radioterapii, konieczności przerywania terapii przeciwnowotworowej, a w skrajnych przypadkach nawet do zagrożenia życia pacjenta. Problem ten jest szczególnie istotny u chorych leczonych z powodu nowotworów głowy i szyi. 

Według przedstawicieli samorządu lekarskiego obecny model powoduje, że odpowiedzialność za przygotowanie stomatologiczne pacjenta jest rozproszona, a dostęp do odpowiednich świadczeń zależy często od inicjatywy samego chorego lub zespołu prowadzącego leczenie. 

Niewykorzystany potencjał wczesnej diagnostyki 

Drugim filarem apelu jest konieczność włączenia lekarzy dentystów do systemu wykrywania nowotworów głowy i szyi. Nie jest to postulat nowy, jednak środowisko lekarskie zwraca uwagę, że dotychczas nie znalazł on odzwierciedlenia w rozwiązaniach systemowych. 

Znaczenie stomatologów w tym obszarze trudno przecenić. Lekarz dentysta należy do grupy specjalistów, którzy podczas rutynowych wizyt mają możliwość bezpośredniej oceny błon śluzowych jamy ustnej, języka, dna jamy ustnej czy okolicy policzków. To właśnie w tych lokalizacjach mogą pojawiać się pierwsze objawy nowotworów, często jeszcze bez dolegliwości zgłaszanych przez pacjenta. 

Krajowy Rejestr Nowotworów podkreśla, że wielka rola we wczesnym rozpoznawaniu raka jamy ustnej przypada lekarzom stomatologom, którzy mają możliwość wychwycenia bezobjawowych zmian we wczesnym stadium choroby. Najczęściej pierwszym sygnałem jest niegojące się owrzodzenie lub zgrubienie błony śluzowej. Objawy takie jak szczękościsk, trudności w połykaniu czy powiększone węzły chłonne zwykle świadczą już o bardziej zaawansowanym procesie nowotworowym. 

Nowotwory jamy ustnej nadal rozpoznawane zbyt późno 

Rak jamy ustnej pozostaje jednym z częściej występujących nowotworów regionu głowy i szyi. Choroba dotyczy przede wszystkim osób po 50. roku życia, jednak coraz częściej rozpoznawana jest również u młodszych pacjentów. Dwukrotnie częściej chorują mężczyźni. 

Najczęstszą postacią histopatologiczną jest rak płaskonabłonkowy. Szczególnie niepokojąca jest jego skłonność do wczesnego szerzenia się do regionalnych węzłów chłonnych szyi. W przypadku lokalizacji w dnie jamy ustnej lub w obrębie wyrostków zębodołowych stosunkowo szybko może dochodzić do naciekania kości żuchwy, co znacząco pogarsza rokowanie i ogranicza możliwości leczenia oszczędzającego. 

Eksperci od lat wskazują, że kluczowym czynnikiem poprawiającym wyniki leczenia pozostaje jak najwcześniejsze rozpoznanie choroby. To właśnie dlatego środowisko stomatologiczne postuluje stworzenie jasnych mechanizmów współpracy między onkologami, lekarzami POZ oraz lekarzami dentystami. 

Czego oczekuje środowisko lekarskie? 

Autorzy apelu nie ograniczają się do wskazania problemu. Oczekują przede wszystkim stworzenia podstaw prawnych umożliwiających formalne uczestnictwo lekarzy dentystów w opiece nad pacjentami onkologicznymi. Chodzi zarówno o przygotowanie stomatologiczne przed leczeniem przeciwnowotworowym, jak i o wykorzystanie kompetencji dentystów w zakresie wczesnego wykrywania zmian nowotworowych regionu głowy i szyi. 

W ocenie samorządu lekarskiego rozwiązanie takie mogłoby ograniczyć liczbę powikłań terapii onkologicznych, poprawić bezpieczeństwo pacjentów oraz zwiększyć odsetek nowotworów rozpoznawanych we wczesnym stadium. Jednocześnie byłoby zgodne z ustawowym zakresem kompetencji lekarza dentysty, obejmującym diagnostykę i leczenie chorób jamy ustnej, części twarzowej czaszki oraz okolic przyległych. 

Źródło: NIL.org.pl