Czy Centra Zdrowia Psychicznego zachowają swój środowiskowy charakter?

Po ośmiu latach pilotażu Centra Zdrowia Psychicznego (CZP) mają stać się od 1 stycznia 2027 r. stałym elementem polskiego systemu ochrony zdrowia. Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawiają ten moment jako kolejny etap reformy psychiatrii środowiskowej. Jednocześnie jednak wokół planowanych zmian narasta spór, którego stawką jest odpowiedź na pytanie, czym w praktyce mają być CZP po zakończeniu pilotażu.

Dla resortu zdrowia kluczowe jest przejście od finansowania opartego głównie na dostępności świadczeń do modelu premiującego efekty leczenia i jakość opieki. Dla części środowiska psychiatrycznego oraz samorządu lekarskiego problem polega na tym, że proponowane rozwiązania mogą stopniowo osłabić fundamenty psychiatrii środowiskowej budowanej od 2018 r.

Koniec pilotażu końcem Centrów?

Jedna kwestia wydaje się dziś przesądzona. Po zakończeniu pilotażu 31 grudnia 2026 r. Centra Zdrowia Psychicznego nie zostaną zlikwidowane. Ministerstwo Zdrowia zapowiada ich trwałe wpisanie do systemu świadczeń gwarantowanych z zakresu psychiatrii i leczenia uzależnień. Obecnie funkcjonuje 127 centrów obejmujących opieką około 14,7 mln dorosłych mieszkańców Polski.

To istotna informacja, ponieważ jeszcze kilka miesięcy temu część środowiska obawiała się, że przeciągający się pilotaż może zakończyć się powrotem do tradycyjnego modelu psychiatrii opartego głównie na hospitalizacji. Resort zdrowia deklaruje jednak, że kierunek reformy pozostaje niezmienny: leczenie ma być organizowane możliwie blisko miejsca zamieszkania pacjenta, z naciskiem na szybką interwencję, opiekę ambulatoryjną i środowiskową.

Co chce zmienić NFZ?

Najnowszy komunikat Narodowego Funduszu Zdrowia z 1 czerwca 2026 r. pokazuje, że najważniejsze zmiany dotyczą sposobu finansowania centrów. NFZ zapowiada odejście od modelu, w którym ryczałt zależał przede wszystkim od liczby mieszkańców objętych opieką.

Od 2027 r. ma obowiązywać tzw. trójskładnikowy ryczałt. Budżet centrum będzie uwzględniał trzy elementy: potencjał organizacyjny placówki, wielkość populacji objętej opieką oraz wskaźniki jakościowe. Oznacza to, że część finansowania będzie zależna od osiąganych rezultatów.

Wśród mierników jakości wymienianych przez NFZ znajdują się m.in. czas oczekiwania na pierwszą poradę oraz sprawność objęcia pacjenta opieką po zakończonej hospitalizacji. Fundusz argumentuje, że system powinien premiować nie sam fakt istnienia placówki, lecz skuteczność organizowania opieki. NFZ zapowiada w komunikacie utrzymanie odpowiedzialności terytorialnej centrów za populację danego obszaru, przy jednoczesnym poszanowaniu prawa pacjenta do wyboru miejsca leczenia. Dodatowo centra mają powstać w całym kraju do 2029 roku. - "Naszą rolą jako płatnika jest zapewnienie płynności tego procesu oraz zagwarantowanie, że publiczne środki przekładają się na realną poprawę zdrowia pacjentów" - podkreśla w komunikacie NFZ wiceprezes Jakub Szulc.

Dlaczego eksperci są przeciw?

Kontrowersje nie dotyczą samego utrzymania Centrów Zdrowia Psychicznego, lecz sposobu ich dalszego funkcjonowania.

W maju dziewięcioro członków Rady ds. Zdrowia Psychicznego złożyło rezygnację z udziału w pracach przy Ministerstwie Zdrowia. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele środowiska psychiatrii środowiskowej, organizacji pacjenckich oraz eksperci zaangażowani w tworzenie reformy od jej początku.

Ich główny zarzut dotyczy braku dostępu do szczegółowych analiz oraz tego, że proponowane zmiany mogą stopniowo odchodzić od założeń wypracowanych podczas pilotażu. Krytycy wskazują przede wszystkim na ryzyko zrezygnowania z odpowiedzialności na mieszkańców danego obszaru, rozdzielenia opieki ambulatoryjnej i szpitalnej oraz ograniczenia znaczenia zespołów środowiskowych. W ich ocenie mogłoby to prowadzić do fragmentacji opieki, która była jednym z głównych problemów polskiej psychiatrii przed rozpoczęciem reformy.

Szczególnie mocno wybrzmiewają głosy osób zaangażowanych w rozwój psychiatrii środowiskowej od początku pilotażu. Wskazują one, że największym osiągnięciem reformy było stworzenie systemu, w którym pacjent nie musi samodzielnie poruszać się pomiędzy poradnią, oddziałem dziennym, leczeniem środowiskowym i hospitalizacją, ponieważ wszystkie te elementy są zarządzane przez jeden zespół terapeutyczny.

Podstawy bez zmian

Ministerstwo Zdrowia stanowczo odrzuca zarzuty o demontaż reformy.

Według resortu nowy model zachowuje wszystkie najważniejsze elementy psychiatrii środowiskowej. Nadal mają funkcjonować Punkty Zgłoszeniowo-Konsultacyjne, zespoły leczenia środowiskowego, koordynatorzy opieki oraz asystenci zdrowienia. Zachowany ma zostać również model wspólnego personelu dla różnych form opieki ambulatoryjnej, co pozwala dostosowywać intensywność wsparcia do aktualnych potrzeb chorego.

Jednocześnie resort zapowiada wzmocnienie odpowiedzialności terytorialnej. Każde centrum będzie zobowiązane do objęcia opieką mieszkańców przypisanego obszaru, choć pacjent nadal będzie mógł wybrać inną placówkę. CZP mają również prowadzić działania edukacyjne i informacyjne skierowane do lokalnych społeczności.

Lekarze: reforma tak, ale zgodnie z dowodami naukowymi

Do debaty włączył się również samorząd lekarski.

Podczas XVII Krajowego Zjazdu Lekarzy przyjęto apel do ministra zdrowia o kontynuowanie reformy psychiatrii zgodnie z rekomendacjami Zespołu ds. zmian systemowych w centrach zdrowia psychicznego. Delegaci zwrócili uwagę na potrzebę zachowania zasad psychiatrii środowiskowej wypracowanych podczas wieloletniego pilotażu.

W przyjętym stanowisku samorząd podkreślił, że reforma powinna być prowadzona w sposób transparentny, oparty na dowodach naukowych oraz rzeczywistej ocenie efektów. Lekarze wyrazili także obawy dotyczące narastającej biurokratyzacji systemu i ryzyka, że zmiany zostaną sprowadzone przede wszystkim do kwestii administracyjnych i finansowych. Według Krajowego Zjazdu Lekarzy mogłoby to prowadzić do odejścia od zasad psychiatrii środowiskowej rekomendowanych m.in. przez Światową Organizację Zdrowia.

Co z tą psychiatrią?

Dyskusja wokół przyszłości Centrów Zdrowia Psychicznego nie dotyczy już tego, czy model środowiskowy powinien istnieć. W tej kwestii panuje dziś stosunkowo szeroki konsensus.

Spór koncentruje się raczej na tym, jak mierzyć skuteczność psychiatrii środowiskowej i jak finansować ją w sposób, który z jednej strony będzie premiował jakość leczenia, a z drugiej nie doprowadzi do utraty elastyczności i kompleksowości opieki.

Najbliższe miesiące będą prawdopodobnie decydujące dla ostatecznego kształtu reformy. Do końca 2026 r. trwa jeszcze pilotaż, który – zgodnie z wcześniejszymi decyzjami Ministerstwa Zdrowia – miał służyć właśnie wypracowaniu docelowego modelu funkcjonowania CZP. Pytanie, czy proponowane obecnie rozwiązania zostaną uznane za sartysfakcjonujące, czy oprotestowane przez organizacje zajmujące się opieką psychiatryczną.


Źródło: NFZ.gov.pl, NIL.org.pl