Rozwój technologii małoinwazyjnych, robotyki i nowoczesnej diagnostyki obrazowej będzie jednym z najważniejszych kierunków rozwoju ginekologii – ocenił prof. Włodzimierz Baranowski, kierownik naukowy XX Kongresu Akademii po Dyplomie Ginekologia. W Warszawie przez dwa dni około 600 specjalistów z całej Polski dyskutowało m.in. o nowych technologiach, ciąży u nastolatek, mięśniakach macicy, nacięciu krocza, antykoncepcji u pacjentek z otyłością oraz problemach seksualnych kobiet.
– Najważniejsze w najbliższej przyszłości dla ginekologów i położników to rozwój nowych technologii operacyjnych, minimalnie inwazyjnych, które umożliwiają zachowanie tych samych efektów przy mniejszym obciążeniu dla pacjentek – mówił prof. Włodzimierz Baranowski.
Jak wskazywał, najnowszej generacji aparaty USG oraz techniki robotyczne będą coraz ważniejsze w pracy ginekologów. W przypadku chirurgii robotycznej tempo zdobywania biegłości przez specjalistę może być więsze niż w klasycznej laparoskopii, jednak korzystanie z tych technologii wymaga odpowiedniego szkolenia i uzyskania certyfikatu.
Prof. Baranowski zwrócił także uwagę na postępujący podział specjalizacji. Coraz większe znaczenie zyskują nadspecjalizacje, takie jak uroginekologia, ginekologia onkologiczna, endokrynologia czy medycyna rozrodu.
Podczas kongresu uczestnicy wysłuchali około 40 wykładów dotyczących aktualnych wytycznych i praktyki klinicznej w opiece nad pacjentką. Po każdej sesji eksperci odpowiadali również na pytania uczestników.
Coraz mniej ciąż u nastolatek
Prof. Mirosław Wielgoś przypomniał, że ciąża u nastolatek jest problemem nie tylko medycznym, ale również społecznym i prawnym.
Jak podał, liczba ciąż młodocianych w Polsce systematycznie się zmniejsza. W 2023 r. odnotowano około 5 tys. ciąż w grupie dziewcząt w wieku 15–19 lat oraz 31 ciąż u dziewcząt w wieku 14 lat i młodszych. W 2025 r. było to odpowiednio około 4,5 tys. oraz 30 przypadków.
– Nie trzeba wynajdywać prochu od nowa. Wystarczy spojrzeć na państwa, np. Holandię, gdzie dzięki programom wskaźnik jest najniższy w Europie – mówił prof. Wielgoś.
Wśród najważniejszych sposobów zapobiegania ciążom u nieletnich wymienił edukację, obejmującą również chłopców, oraz dostęp do antykoncepcji.
Ciąża u nastolatki wiąże się z większym ryzykiem powikłań. Wśród zagrożeń prof. Wielgoś wymienił m.in. niedokrwistość, nadciśnienie, stan przedrzucawkowy oraz przedwczesne oddzielenie łożyska. W tej grupie częstsze są także niekorzystne wyniki położnicze, w tym urodzenie dziecka z niską masą ciała.
Mięśniaki macicy także problemem w ciąży
Prof. Bożena Leszczyńska-Gorzelak przedstawiła problem mięśniaków macicy u kobiet w ciąży. Zwróciła uwagę, że dotyczy on coraz większej grupy pacjentek, m.in. ze względu na rosnący wiek kobiet zachodzących w ciążę oraz zwiększającą się liczbę pacjentek z otyłością.
Podczas wykładu omówiła klasyfikację mięśniaków, uwzględniającą ich podtypy. Jak podkreślała, klasyfikacja ma przede wszystkim ułatwiać komunikację między lekarzami oraz dalsze prowadzenie pacjentki przez położników.
Prof. Leszczyńska-Gorzelak przedstawiła także ocenę dostępnych sposobów leczenia – od farmakoterapii, przez metody małoinwazyjne, takie jak termoablacja, po miomektomię drogą histeroskopową oraz metody chirurgiczne.
Nacięcie krocza – kiedy jest potrzebne?
Prof. Hubert Huras przedstawił aktualny stan wiedzy dotyczący wskazań do nacięcia krocza. Wśród celów zabiegu wymienił poszerzenie ujścia kanału rodnego, uniknięcie uszkodzenia głębokiej warstwy mięśni dna miednicy, skrócenie drugiego etapu porodu oraz ochronę główki płodu przed urazem.
Do typowych wskazań zaliczył m.in. stan ostrego zagrożenia życia płodu, nieprawidłowy mechanizm porodu oraz dystocję barkową.
Zgodnie z rekomendacją WHO odsetek epizjotomii w danym ośrodku nie powinien przekraczać 10 proc. W Polsce odsetek ten według raportów NFZ wynosi obecnie około 17 proc. Jednocześnie około 80 proc. pacjentek doznaje podczas porodu urazu krocza.
Prof. Huras omówił również poszczególne techniki nacięcia i porównał efekty nacięcia pośrodkowego oraz pośrodkowo-bocznego. Jak wskazywał, przy tej drugiej technice odsetek najbardziej traumatycznych pęknięć krocza jest niższy.
Antykoncepcja u pacjentek z otyłością
Prof. Włodzimierz Baranowski mówił także o skuteczności antykoncepcji u pacjentek z otyłością. Zwrócił uwagę na różne metody precyzyjnej oceny zawartości tkanki tłuszczowej oraz na zmiany metabolizmu steroidów występujące u pacjentek z otyłością.
Jak wyjaśniał, zwiększenie metabolizmu wątrobowego może powodować szybsze przetwarzanie leków, a w konsekwencji wpływać na skuteczność standardowych dawek. Prof. Baranowski podkreślił również, że w przypadku spełnienia kryteriów wykluczających – takich jak otyłość, palenie papierosów oraz wiek powyżej 35 lat – nie należy przepisywać pacjentkom dwuskładnikowych metod antykoncepcji.
Omówił następnie skuteczność pozostałych metod, m.in. krążków, wkładek, plastrów, iniekcji i implantów, a także ryzyko działań niepożądanych w zależności od stopnia otyłości. Osobne miejsce poświęcił antykoncepcji u pacjentek po operacjach bariatrycznych.
Ginekolog powinien pytać o seksualność
Większość uczestników wysłuchała ostatniego wykładu kongresu, który prof. Andrzej Depko poświęcił zbieraniu wywiadu seksuologicznego. To – jak podkreślał – pozwala spojrzeć na pacjentkę całościowo.
– Jeśli popatrzymy na długość życia, to zagadnienia seksualności dotyczą pacjentek od 16. do 76. roku życia, choć najstarsza moja pacjentka ma 82 lata – mówił.
Jego zdaniem problemy seksualne mogą wpływać na dobrostan pacjentki oraz jej relacje z partnerem. Ich bagatelizowanie może prowadzić do pogorszenia samopoczucia, a niekiedy także do sytuacji, w której pacjentka przez długi czas pozostaje bez właściwego rozpoznania.
Ginekolog, jako lekarz mający kontakt z kobietą w różnych okresach jej życia, może również zauważyć, że określone schorzenia ginekologiczne wpływają na jej funkcje seksualne.
– Dlatego wypadałoby zainicjować rozmowę na niewątpliwie trudny temat. Zadanie kilku pytań może doprowadzić do wstępnego różnicowania – przekonywał prof. Depko.
Problem seksualny można traktować jako zaburzenie, gdy powtarza się, występuje w kolejnych relacjach i powoduje cierpienie, dyskomfort lub pogorszenie samopoczucia. Ważne jest także to, czy relacja, w której pozostaje pacjentka, spełnia jej oczekiwania. Jeśli nie jest ona w stanie tych oczekiwań realizować, może pojawić się poczucie winy i dalsze narastanie problemów.
Prof. Depko odniósł się również do problemu przymusu seksualnego oraz kwestii traktowania współżycia jako prawa wynikającego z relacji małżeńskiej. W dalszej części wykładu szczegółowo omówił poszczególne rodzaje zaburzeń seksualnych.