Lekarze rodzinni wiedzą, że jesienią będą mieli więcej obowiązków. Brakuje jednak informacji jak będzie wyglądała ich praca.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska potwierdził, że resort ma jesienną strategię do walki z koronawirusem. „Przygotowaliśmy już na jesień strategię, bardzo mocno kładąc nacisk na lekarzy medycyny rodzinnej, bo to oni będą tym pierwszym ogniwem, gdzie przychodzi pacjent” – powiedział w niedzielę wiceszef resortu cytowany przez PAP.

Zwrócił też uwagę, że jesień jest typowym okresem infekcyjnym, kiedy występują zwykłe przeziębienia i grypa. 

„W tym roku niestety mamy dodatkowo infekcję koronawirusa, więc będzie to dość duże wyzwanie dla polskiej służby zdrowia. W okresie infekcyjnym w ciągu dnia do lekarza potrafi się zgłosić około 200 tys. osób z dolegliwościami takimi jak kaszel i gorączka” – dodał Waldemar Kraska. Nie podał jednak szczegółów na temat jesiennej strategii i jej realizacji przez lekarzy rodzinnych. 

Jak pisaliśmy wcześniej, odchodzący ze stanowiska ministra zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że powołany przez niego zespół przygotował rekomendacje w związku ze spodziewaną sytuacją epidemiczną jesienią. Dotyczą one zwiększonej roli lekarzy rodzinnych, którzy będą mieli prawo do zlecania testów po zebraniu odpowiedniego wywiadu i sprawdzeniu na ile objawy są zbieżne z Covid-19, a na ile pasują do grypy.

Resort zdrowia chce, żeby osoby zdrowe i chore były oddzielane nie tylko czasowo w POZ-ach, ale również stworzyć - w ramach sieci szpitali - ambulatoria dla osób z objawami choroby” – powiedział Łukasz Szumowski.