Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę rozszerzającą dostęp państwa do danych o wynagrodzeniach personelu medycznego. Jednocześnie zastrzegł, że nowe przepisy wymagają uważnego monitorowania, ponieważ pojawiają się wątpliwości dotyczące ochrony danych osobowych lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia.
Decyzję ogłoszono 17 lipca w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP. Choć ustawa budzi kontrowersje, prezydent uznał, że w obecnej sytuacji większym ryzykiem byłoby pozostawienie systemu bez skutecznych narzędzi kontroli.
Reakcja na głośne afery
Podpisana ustawa jest bezpośrednio związana z serią publikacji prasowych dotyczących wynagrodzeń w publicznych szpitalach, w tym przede wszystkim ze sprawą Szpitala Południowego w Warszawie. Ujawnione w mediach informacje o bardzo wysokich kontraktach części lekarzy wywołały debatę o sposobie wydawania publicznych pieniędzy oraz o skuteczności nadzoru nad finansami placówek.
Do tych wydarzeń nawiązał również prezydent.
– „Fundamentem normalnego państwa musi być zasada, że istnieje jedna Polska – bez obywateli kategorii lepszej i gorszej, bez specjalnych pokojów, saloników VIP dla osób wpływowych i bez przywilejów zależnych od legitymacji partyjnej, stanowiska czy znajomości. Każdy obywatel ma takie samo prawo do godnej opieki zdrowotnej” – podkreślił Karol Nawrocki.
Jak zaznaczył, ustawa jest odpowiedzią na „ujawnione przez media skandaliczne praktyki i nadużycia w służbie zdrowia”, których symbolem stała się sprawa warszawskiego Szpitala Południowego. Jednocześnie ocenił, że projekt był procedowany w pośpiechu i nie został poprzedzony wystarczająco szerokimi konsultacjami.
Co zmienia ustawa?
Nowelizacja daje Ministrowi Zdrowia, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji możliwość pozyskiwania szczegółowych danych o wynagrodzeniach osób wykonujących zawody medyczne.
Kluczową zmianą jest możliwość przypisania informacji o wynagrodzeniu do konkretnej osoby na podstawie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu. Dzięki temu administracja będzie mogła analizować nie tylko łączne koszty wynagrodzeń, ale również strukturę zatrudnienia, pracę w wielu miejscach oraz wpływ kosztów pracy na wycenę świadczeń finansowanych przez NFZ. Resort zdrowia argumentuje, że bez takich danych nie jest możliwe przygotowanie rzetelnej reformy systemu wynagrodzeń ani ocena rzeczywistych kosztów leczenia.
Element pakietu zmian
Ustawa nie jest odosobnioną inicjatywą. Stanowi pierwszy element zapowiadanego przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę pakietu zmian, przygotowanego po ujawnieniu nieprawidłowości dotyczących kontraktów lekarskich i finansów części szpitali.
Minister zapowiedziała m.in. większą przejrzystość wynagrodzeń finansowanych ze środków publicznych, nowe zasady monitorowania kosztów pracy oraz rozwiązania mające ograniczyć sytuacje, w których pojedyncze kontrakty znacząco obciążają budżety placówek. Dane pozyskiwane na podstawie nowej ustawy mają być fundamentem kolejnych decyzji dotyczących finansowania ochrony zdrowia.
Potrzebna nie tylko kontrola
Największe zastrzeżenia wobec ustawy zgłaszał samorząd lekarski. Naczelna Rada Lekarska nie kwestionowała potrzeby większej przejrzystości wydatkowania publicznych pieniędzy, zwracała jednak uwagę, że nowe przepisy pozwalają gromadzić bardzo szczegółowe informacje o konkretnych lekarzach i innych przedstawicielach zawodów medycznych.
Obawy dotyczyły przede wszystkim zakresu przetwarzanych danych oraz bezpieczeństwa informacji identyfikujących poszczególnych pracowników.
Do tych argumentów odniósł się również prezydent.
Jak podkreślił, podpisując ustawę miał świadomość zgłaszanych przez Naczelną Radę Lekarską wątpliwości dotyczących ochrony danych personelu medycznego. Mimo to uznał, że „w obecnej sytuacji większym zagrożeniem jest pozostawienie systemu bez dostatecznych mechanizmów kontroli”. Jednocześnie zapowiedział konieczność monitorowania skutków nowych przepisów i – jeśli okaże się to potrzebne – wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń chroniących dane osobowe pracowników ochrony zdrowia.
Początek zmian
Podpis prezydenta kończy proces legislacyjny tej ustawy, ale prawdopodobnie nie kończy sporu o zakres państwowej kontroli nad wynagrodzeniami w ochronie zdrowia.
Najbliższe miesiące pokażą, czy nowe przepisy rzeczywiście pozwolą lepiej analizować wydatki publicznych szpitali, nie naruszając jednocześnie prawa do ochrony danych osobowych personelu medycznego. To właśnie od sposobu stosowania nowych regulacji będzie zależało, czy uda się pogodzić dwa cele: większą transparentność finansów publicznych oraz ochronę prywatności lekarzy i innych pracowników systemu.