Co znajdziesz w artykule?

Wielka Interna

W tomie Kardiologia Wielkiej Interny napisałem rozdział dotyczący radiologii naczyń obwodowych. Chciałem przekazać kolegom informacje o najnowszych osiągnięciach radiologii zabiegowej, stosowanych u pacjentów z chorobami naczyniowymi.

Problem jest bardzo ważny, ponieważ liczba pacjentów z chorobami naczyniowymi będzie się sukcesywnie zwiększać. Jest to jedna z ważniejszych przyczyn nie tylko zapadania na choroby, ale i umieralności pacjentów w Polsce.

Kluczem do sukcesu jest jak najszybsze rozpoznanie i podjęcie natychmiastowego leczenia w momencie, gdy obserwujemy pierwsze objawy choroby niedokrwiennej lub gdy rozwija się obraz skomplikowanej patologii typu malformacji naczyniowych.

Obecnie leczeniem z wyboru jest postępowanie wewnątrznaczyniowe, które nie wiąże się z tak dużymi obciążeniami ogólnymi jak rozległe operacje chirurgiczne. Szacuje się, że 70-80 proc. zabiegów z chirurgii naczyniowej wykonuje się właśnie w ten sposób.

Aktualnie radiologia umożliwia leczenie wszystkich chorób niedokrwiennych związanych z zamknięciem naczyń tętniczych. Jest to m.in. wewnątrznaczyniowe leczenie patologii naczyniowych, oparte na monitorowaniu fluoroskopowym zabiegów, ale nie tylko. Leczymy też szereg patologii związanych z zamknięciem tętnic naczyń żylnych. Nasze postępowanie nabiera rozmachu, ponieważ prowadzimy interwencje w udarach mózgowych, robimy wiele zabiegów, które wchodzą błyskawicznie do praktyki klinicznej. Zakres działań, którymi zajmuje się dziś radiolog, jest niezwykle szeroki.

Mam nadzieję, że napisany przeze mnie rozdział podręcznika Wielka Interna umożliwi lekarzom niesienie jeszcze lepszej i skuteczniejszej pomocy pacjentom z chorobami naczyniowymi.

Spis treści

MT: Mówi pan o sobie: „Byłem skazany na radiologię”. Dlaczego?



Prof. Olgierd Rowiński: Pochodzę z rodziny radiologicznej. Mój ojciec zaczął pracę w 1932 roku w pierwszej katedrze radiologii w Polsce u prof. Majera w Poznaniu. I tam rozpoczął specjalizację radiologiczną. Należał do pokolenia, które kładło podwaliny pod radiologię w Polsce. Mama z kolei była technikiem radiologii. Rodzice wspólnie w Gdańsku otwierali pierwszą powojenną szkołę techników radiologii. I ja poszedłem w ich ślady.