Od niemal dziesięciu lat trwa wymiana korespondencji między Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz resortem zdrowia i sprawiedliwości w sprawie potrzeby uregulowania zasad badań DNA. Oba ministerstwa wydają się traktować tę sprawę jak kukułcze jajo.
Chodzi zarówno o badania przeprowadzane w sprawach cywilnych, jak i te wykonywane poza systemem wymiaru sprawiedliwości, na zasadach komercyjnych. Rzecznik nie ustaje w