Jedni chcą centralizować, drudzy decentralizować. Tak mi się w życiu złożyło, że od Okrągłego Stołu byłem za decentralizacją wszystkiego, co można. Chodziło o to, aby ludzie mogli decydować o swoich sprawach. Nazywało się to pomocniczością państwa, a celem miało być państwo obywatelskie. Wiemy,