Co znajdziesz w artykule?

Wywiadem z prof. Bogusławem Maciejewskim rozpoczynamy debatę nad organizacją polskiej onkologii. Pomysł odłączenia śląskiej onkologii od warszawskiej centrali powracał co jakiś czas. W momencie, gdy się skrystalizował, wywołał, na razie, tylko i aż burzę personalną. Tymczasem problem dotyczy nie tylko samodzielności jednego ośrodka, ale i odpowiedzi na pytanie: centralizacja czy decentralizacja? Wciąż nie wiadomo, czy powstanie Śląski Instytut Onkologii, ponieważ cena za odłączenie od ośrodków w Warszawie i Krakowie jest bardzo wysoka. Na razie decyzją ministra zdrowia Mariana Zembali stanowisko stracił dyrektor warszawskiego instytutu, a dyrektor gliwickiego ośrodka zrezygnował ze swojej funkcji. Zapraszamy do dyskusji na podyplomie.pl

Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach poparła ideę powołania Śląskiego Instytutu Onkologii jako niezależnego instytutu badawczo-rozwojowego. W piśmie skierowanym do ministra zdrowia czytamy: „Oddział w Gliwicach Centrum Onkologii – Instytut im. M. Curie-Skłodowskiej działający w tej formie od 1957 roku wypracował znakomitą, wysoką międzynarodową pozycję. Polska onkologia (radioterapia) jest jakże często utożsamiana z Gliwicami. W ośrodku tym udostępniane są wszystkie stosowane w świecie metody nowoczesnej diagnostyki i skojarzonej terapii.

Oddział w Gliwicach Centrum Onkologii – Instytut im. M. Curie-Skłodowskiej ściśle współpracuje ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym, Politechniką Śląską i Uniwersytetem Śląskim oraz Śląskim Centrum Chorób Serca.

Jesteśmy w pełni przekonani, że powołanie Śląskiego Instytutu Onkologii będzie służyło jego dalszemu rozwojowi, co będzie miało niebagatelne znaczenie dla leczenia onkologicznego w Polsce i na Śląsku”.

MT: Dlaczego gliwicki instytut tak bardzo chce się usamodzielnić?


Prof. Bogusław Maciejewski:
Ponieważ oprócz finansów nic nas z warszawskim instytutem nie łączy. Nasza działalność naukowa jest niezależna. Prowadzimy wiele badań z Politechniką Śląską, Śląskim Uniwersytetem Medycznym, od wielu lat współpracujemy z ośrodkami europejskimi i USA. To gliwicki instytut jest kojarzony na świecie z nowoczesnymi metodami walki z rakiem. W ciągu minionych dwóch lat moi pracownicy naukowi uczestniczyli w