Dr Alan Kenny z niewielkiej miejscowości Tokoroa w Nowej Zelandii nie może znaleźć pracownika, który razem z nim zająłby się sześciotysięczną populacją pacjentów. Lekarz od dwóch lat nie był na urlopie, a on sam z trudem stawia czoła obowiązkom. Wygląda na to, że ta sytuacja może niebawem się