Lubelskie szpitalne oddziały ratunkowe cierpią na permanentny brak lekarzy. Zachętą do ciężkiej i niewdzięcznej pracy nie są już nawet większe pieniądze.
– Braki uzupełniają lekarze przychodzący z zewnątrz. Czasami z innych oddziałów, czasami z innych szpitali. To jednak tylko czasowe rozwiązanie, bo jak długo wytrzyma lekarz, który po zakończeniu pracy o godz. 15 idzie