Co znajdziesz w artykule?
O skutkach zaniechań wobec rosnącej grupy coraz młodszych pacjentów kardiologicznych mówi prof. dr hab. med. Robert J. Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.
Kardiolodzy obserwują, że w ostatnich latach zmienił się obraz ich typowego pacjenta. Przede wszystkim obniżyła się granica wieku, w którym leczeni przez nas chorzy prezentują objawy chorób sercowo-naczyniowych, z których na pierwszym miejscu jest choroba wieńcowa. Epidemiologia, której uczono nas jeszcze 20 lat temu, jako granice wiekowe dla grup ryzyka wyznaczała ponad 55 lat u mężczyzn i 65 lat u kobiet. Choć podręczniki wciąż tak uczą (jako wytyczne WHO), sugerowanie się tym w praktyce