W klinicznym Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu im. W. Degi w Poznaniu zmiany zaczęły się fatalnie od aresztowania szefa kliniki, a potem nagle został odwołany wieloletni dyrektor.

Pierwszym zaskoczeniem dla personelu poznańskiej lecznicy było aresztowanie znanego profesora kierującego jedną z ważnych klinik.