Co znajdziesz w artykule?

Terapie, o których jeszcze niedawno neurolodzy mogli tylko pomarzyć, dziś są standardem w zasięgu ręki. Dzięki nim pacjenci z chorobami neurologicznymi, takimi jak: stwardnienie rozsiane, choroba Parkinsona albo rdzeniowy zanik mięśni, są w stanie normalnie funkcjonować, zakładają rodziny, prowadzą życie zawodowe i towarzyskie. Nie zawsze jednak lekarze mogą wykorzystać możliwości, które niosą przełomowe sposoby leczenia. – Możemy pomagać ogromnej liczbie chorych, ale w systemie zdrowia musi się wiele zmienić – apelują neurolodzy

Spis treści

Neurolog prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska wspomina jedną z pierwszych pacjentek, którą opiekowała się na początku swojej lekarskiej kariery. Błyskotliwa, ambitna, świeżo upieczona prawniczka i żona zachorowała na stwardnienie rozsiane (SM − sclerosis multiplex). W tym czasie nie było leków korzystnie modyfikujących przebieg SM, a kiedy w końcu pojawiły się pod koniec lat 90. XX w., ich skuteczność była umiarkowana. Ponadto do lat 90. ubiegłego stulecia dominowało przeświadczenie, że