Spis treści
- 1. Pacjentka, lat 52, od dzieciństwa kładła się spać wcześnie. Godziny 18.30-19 były odpowiednią dla niej porą rozpoczęcia snu. Wstawała około 5.30. Pobudka o godzinie 4 lub 5 nie sprawiała jej problemu. Okres nauki aż do dyplomu w pomaturalnej szkole pielęgniarskiej minął bez problemów. Schemat zajęć szkolnych pozwalał na utrzymanie odpowiednich dla niej pór początku i końca snu. Do rozpoczęcia pracy kobieta somatycznie była zdrowa. Po kilku latach pracy w szpitalu i pełnieniu dyżurów nocnych pojawiły się problemy zdrowotne. Pacjentka odczuwała brak snu. Pojawił się niepokój, czy prawidłowo wykonuje swoje obowiązki. W niedługim czasie wystąpiły dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Rozpoznano owrzodzenie żołądka. Leczenie zakończyło się resekcją żołądka. Pacjentka kilka lat pracowała jako instrumentariuszka w sali operacyjnej. Preferowana przez nią godzina rozpoczęcia snu stawała się coraz wcześniejsza, nawet 17. Kobieta nadal pracowała w ochronie zdrowia, w zasadzie tylko w trakcie dnia. Do dwóch nocy w miesiącu pełniła dyżury związane z dozorowaniem działania aparatury medycznej. Miała stałe poczucie braku snu. Kładła się spać około godziny 21, a senna była już około 18. Budziła się między 1.30 a 3 i nie mogła ponownie zasnąć. Czuła się stale osłabiona, narzekała na złe samopoczucie, słabą pamięć, obniżony nastrój, nieoptymalną sprawność psychofizyczną. Przeżywała lęk związany z pracą zawodową, ponieważ obawiała się, że się pomyli, choć uchodziła za nadzwyczaj staranną. W trakcie godzin pracy potrafiła się dobrze koncentrować. Skutkowało to poczuciem wyczerpania po pracy. Poza pooperacyjnym stanem przewodu pokarmowego i związanym z tym leczeniem oraz reżimem pokarmowym pacjentka nie miała innych problemów związanych ze zdrowiem fizycznym.
- 2. Pacjent, lat 47, według relacji rodziny głośno chrapie. Ma nadwagę. Coraz częściej budzi się zmęczony i z bólem głowy. Z tego powodu narzeka na sen, który ocenia jako niewystarczający, zwłaszcza ze względu na częste przebudzenia. Swoje dolegliwości ocenia jako rodzaj bezsenności. W ciągu dnia jest tak senny, że często ma trudności z wykonywaniem obowiązków zawodowych. Należą do nich wystąpienia publiczne, w czasie których, aby nie zasnąć, musi się pobudzać poprzez energiczne chodzenie. Gdy mężczyzna jest w pracy, przy biurku uderza się w policzki, aby nie zasnąć. Z tego samego powodu moczy sobie twarz i głowę zimną wodą. Niekiedy przysypia w czasie spotkań towarzyskich i rodzinnych. Czuje się z tym źle. Zdarzało się, że przysypiał za kierownicą samochodu, szczęśliwie bez wypadku. Kilka miesięcy wcześniej zrezygnował z prowadzenia samochodu.
- 3. Pacjent, lat 69, kulturalny, łagodny i troskliwy wobec rodziny emerytowany pracownik wyższej uczelni, zgłosił się z problemem burzliwej, nieskoordynowanej i agresywnej aktywności ruchowej w czasie snu, w wyniku której dochodziło do uderzenia żony. Mężczyzna często po nocy obserwował u siebie zranienia i inne uszkodzenia ciała. Prawdopodobnie rzucał przedmiotami i uszkadzał meble. W przypadku niektórych wydarzeń pacjent niejasno łączył je z treścią przypominanych sobie marzeń sennych. Według relacji żony od dawna wiele razy mówił i krzyczał przez sen, natomiast opisane zachowania pojawiły się 2 lata wcześniej. Stopniowo zwiększały się liczba i nasilenie tych epizodów. Incydenty miały miejsce prawie wyłącznie w drugiej części nocy.
- 4. Pacjentka, lat 53, od dawna doświadcza bardzo przykrych, trudnych do opisania doznań czuciowych w kończynach dolnych. Próbując opisać te objawy, mówi o pełzających wzdłuż podudzi mrowieniach, szarpnięciach, kłuciach i swędzeniach. Odczucia te powodują nieodpartą chęć, wręcz przymus poruszania nogami. Ta aktywność prowadzi do ustąpienia objawów, które niestety powracają, gdy kobieta przestaje poruszać nogami. W ciągu dnia objawy czuciowe pojawiają się tylko wówczas, gdy pacjentka siedzi lub odpoczywa w pozycji leżącej. Poruszanie nogami prowadzi do ustąpienia tych doznań. Objawy są szczególnie uciążliwe wieczorem, gdy kobieta kładzie się do łóżka. Z tego powodu długo nie może zasnąć.
- 5. Pacjent, lat 18, chodzi spać bardzo późno, ostatnio najczęściej po północy, ale jeszcze przez długi czas nie jest w stanie zasnąć. Problemy zaczęły się przed 5 laty, a od 3 znacznie się nasiliły. Ostatnio pacjent zasypia około godziny 2-3. To powoduje, że coraz trudniej mu wstać o 7. Pobudka o tej porze jest konieczna, aby zdążył na lekcje, które rozpoczynają się o 8 lub 8.30. Jeśli udaje mu się dotrzeć do szkoły na czas, przeważnie nie jest w stanie utrzymać uwagi, zasypia, czym denerwuje nauczycieli. W ostatnim czasie wiele razy nie zdążył na pierwszą lub dwie pierwsze lekcje. Do późnych godzin korzysta z komputera: uczy się i bawi. Z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę kładzie się spać około 2 i śpi do południa, a nawet dłużej. W ciągu tych dni czuje się i funkcjonuje dobrze, ale w nocy z niedzieli na poniedziałek zasypia jeszcze później. Coraz częściej narzeka na brak snu.
- 6. Pacjentka, lat 43, narzeka na kłopoty ze snem trwające od nieco ponad roku. Zasypia dosyć szybko – czas oczekiwania na sen wynosi do 20 minut. Podstawową dolegliwością jest wczesne budzenie się, między 2 a 3, i trudności lub niemożność ponownego zaśnięcia. Pojawiły się kłopoty z zapamiętywaniem, kojarzeniem, co utrudnia pracę. Kobieta zauważyła zmniejszony napęd psychoruchowy, brak poczucia komfortu i stopniowo obniżający się nastrój. Zmniejszyło się łaknienie, z czego pacjentka jest zadowolona. Samopoczucie nieznacznie poprawia się pod wieczór. Pacjentka przypomina sobie, że przed około 20 laty występowały u niej podobne dolegliwości, ale miały mniejsze nasilenie i trwały krócej.
- 7. U pacjenta, lat 48, geodety, od wielu lat zdarzają się incydenty utraty świadomości bez drgawek. W tym czasie mężczyzna czuje, że słabnie, jakby wiotczał, traci siłę i upada. Incydenty te występują 1-3 razy w roku. Nie przeszkadza mu to w pracy. Bardziej dokuczliwa zarówno w pracy, jak i życiu osobistym jest odczuwana często w ciągu dnia narastająca senność, aż do konieczności położenia się i zaśnięcia. Ostatnio w czasie letniego pobytu na basenie pacjent stał w towarzystwie kolegów w wodzie zanurzony do pasa. Mężczyźni opowiadali sobie dowcipy. Gdy pacjent zaczął się śmiać, utracił świadomość i runął pod wodę. Koledzy wynieśli go z basenu. Po tym incydencie pacjent postanowił zgłosić się do lekarza.
- 8. Pacjent, lat 70, od kilku lat cierpi na bezsenność. Długo oczekuje na sen, który dodatkowo jest przerywany. Do tej pory był leczony kolejno lekami nasennymi, a potem małymi dawkami trazodonu, mirtazapiny i mianseryny. Na początku każdej z wymienionych terapii następowała poprawa, ale po 2-4 tygodniach bezsenność powracała. Pacjent mimo długotrwałego niedoboru snu jest w ciągu dnia aktywny. Zwraca uwagę jego szczupła sylwetka mimo, jak twierdzi, bardzo dobrego apetytu.