Co znajdziesz w artykule?
Pracuję w ośrodku medycznym, w którym zabiegi elektrowstrząsowe są wykonywane od kilkudziesięciu lat, systematycznie w liczbie przekraczającej 700 zabiegów rocznie, kieruję też prężnie działającą Pracownią Elektrowstrząsów. Regularnie spotykam się z pytaniami lekarzy, którzy przedstawiają przypadki swoich pacjentów, pytając o możliwość zastosowania u nich terapii elektrowstrząsowej (EW) i ryzyko z nią związane. W tym artykule omówione zostanie zastosowanie EW w konkretnych sytuacjach medycznych z uwzględnieniem równocześnie najczęściej zadawanych przez klinicystów pytań i wyjaśnienia ich wątpliwości.
80-letni pacjent był leczony od przeszło 40 lat z rozpoznaniem zaburzeń depresyjnych nawracających. Od pięciu lat pomimo wielokrotnych modyfikacji leczenia farmakologicznego nie udało się uzyskać pełnej remisji. Leczenie farmakologiczne dodatkowo komplikowały występujące u pacjenta powikłania:
■ podczas terapii cytalopramem obserwowano hiponatremię,
■ podczas terapii paroksetyną wystąpiły zaburzenia akomodacji gałki ocznej na widzenie z bliska (nieostre widzenie) oraz trudności w oddawaniu moczu wynikające z działania antycholinergicznego leku,
■ podczas terapii wenlafaksyną zarówno przy włączeniu leku, jak i przy próbie podwyższenia dawki występowały masywne wahania ciśnienia tętniczego, które były powodem przerwania kuracji tym lekiem, zaś przy próbie potencjalizacji leczenia poprzez dołączenie lamotryginy pojawiła się wysypka.
U pacjenta od niemal dwóch lat utrzymują się objawy depresyjne, upośledzające codzienne funkcjonowanie. Jego stan fizyczny jest obecnie stabilny: jest leczony z powodu nadciśnienia tętniczego, choroby wieńcowej, przerostu gruczołu krokowego. Pacjent 10 lat temu przebył zawał mięśnia sercowego, jest wydolny krążeniowo-oddechowo.
35-letnia pacjentka, dotąd nieleczona psychiatrycznie, została przyjęta do szpitala z rozpoznaniem epizodu depresyjnego ciężkiego z objawami psychotycznymi w stanie wyniszczenia spowodowanego odmową przyjmowania z pobudek psychotycznych posiłków i płynów. Na oddziale pacjentka była zastygająca, w bardzo trudnym kontakcie logiczno-słownym, wypowiadała pojedyncze treści urojeniowe, głównie urojenia winy, kary oraz urojenia religijne. Pacjentka potwierdzała zamiary samobójcze, miała poczucie, że „śmierć stanowi jedyne rozwiązanie jej sytuacji”.
36-letnia pacjentka, będąca w ósmym miesiącu ciąży, została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiej depresji, po tym jak z pobudek psychotycznych zamierzała popełnić samobójstwo rozszerzone (w tym celu nabyła przez internet znaczną ilość trucizny – cyjanku potasu). U pacjentki utrzymuje się lęk, niepokój, obniżenie nastroju, spowolnienie psychoruchowe, wypowiada ona rozliczne treści urojeniowe, potwierdza myśli i zamiary samobójcze.
35-letnia pacjentka jest od 10 lat leczona z powodu padaczki. Siedem lat temu rozpoznano u niej ponadto chorobę afektywną dwubiegunową. W przebiegu choroby dominują długotrwałe i lekooporne epizody depresyjne. Ostatni epizod depresyjny trwa już niemal dwa lata, przy czym w ciągu ostatniego pół roku pomimo modyfikacji leczenia farmakologicznego objawy depresyjne stopniowo się nasilają. Pacjentka niemal całe dnie spędza bezczynnie w łóżku, nie jest w stanie pracować ani normalnie funkcjonować. Pacjentka aktualnie przyjmuje równocześnie cztery leki normotymiczne (karbamazepina, lamotrygina, gabapentyna, kwetiapina).
Spis treści
Koszty związane z wykonywaniem zabiegów elektrowstrząsowych oraz konieczność przeprowadzenia niezbędnej diagnostyki i konsultacji kwalifikacyjnych ograniczają zastosowanie EW do ośrodków wyposażonych w pracownię EEG, aparaturę tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego oraz zdolnych do zorganizowania niezbędnego do przeprowadzenia zabiegu personelu (pielęgniarka zabiegowa, lekarz psychiatra wykonujący procedurę, lekarz anestezjolog). Prowadzenie tej terapii to jednak nie tylko koszt