Co znajdziesz w artykule?

Historia pewnej transplantacji

Przypominamy fragmenty tekstu opublikowanego w numerze 13/2013 „Medical Tribune”, w którym jako jedni z pierwszych opisywaliśmy zabieg przeszczepienia twarzy pacjenta z gliwickiego Centrum Onkologii.

– To pierwsza w świecie operacja dotycząca stanu nagłego – mówi prof. Adam Maciejewski, szef zespołu transplantacyjnego. – Rekonstruowaliśmy tkanki, które uległy tak dalekiemu zmiażdżeniu i urazowi, że brak ich odtworzenia doprowadziłby w krótkim czasie do masywnej infekcji i zgonu chorego. Dotychczasowe transplantacje twarzy na świecie przeprowadzane były już po zakończeniu procesu bliznowacenia czy włóknienia. W niektórych przypadkach poprzedzane były też zabiegami korekcyjnymi i przygotowującymi do przeszczepu. My wszystkie te zadania wykonaliśmy podczas jednej operacji.

– Z chirurgicznego punktu widzenia przeszczep został wykonany bez zarzutu – mówi chirurg dr Maciej Grajek. – Proces gojenia samego przeszczepu przebiegał szybciej, niż się tego spodziewaliśmy, symptomy funkcji ruchomości i czucia również nas zaskakują.

Jak przyznaje prof. Sebastian Giebel, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii w Centrum Onkologii w Gliwicach, specjaliści do zabiegu przystępowali z szeregiem obaw. – Kwalifikując pacjenta, byliśmy pełni obaw. To było olbrzymie zagrożenie, które nie miało precedensu we wcześniejszych zabiegach transplantacji twarzy.

Po udanym przeszczepie do gliwickiego instytutu zaczęli zgłaszać się kolejni pacjenci, chcący poddać się operacji. Jednak prof. Adam Maciejewski wyklucza przeprowadzanie przeszczepów ze względów estetycznych. – W naszym przypadku nigdy to nie będzie miało miejsca. Głównym celem jest uzyskanie efektu funkcjonalnego. Estetykę stawiamy dopiero na drugim miejscu. Kandydatami mogą być jedynie chorzy, u których konwencjonalne metody nie są w stanie zapewnić nawet porównywalnego efektu – mówi prof. Maciejewski.

Jadwiga Woźnikowska, Wojciech Skowroński

Spis treści

Zespół stomatologów z Katowic i Krakowa nieodpłatnie podjął się zabiegu odbudowy uzębienia pacjentowi, któremu w 2013 roku zespół prof. Adama Maciejewskiego z gliwickiego Centrum Onkologii przeszczepił twarz od zmarłego dawcy

– Na ujawnienie tej informacji czekaliśmy rok, ponieważ bezpośrednio po zabiegu obawialiśmy się wystąpienia powikłań. Dziś wiemy, że uzyskaliśmy tak ważne w medycynie powodzenie leczenia, lecz nie możemy być do końca spokojni, ponieważ ryzyko odległych powikłań jest w