Przeczytaj relację z odcinka pt. "Dyslipidemia pacjenta wysokiego ryzyka. Gdzie kończą się standardy, a zaczyna indywidualizacja terapii statynami?"

W bieżącym odcinku Kardioexpressu gościem prof. Artura Mamcarza był prof. Paweł Balsam. Eksperci rozmawiali na temat terapii dyslipidemii u pacjentów wysokiego ryzyka.

U pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym należy dążyć do skutecznego obniżenia poziomu cholesterolu, ze względu na potencjalną niestabilność blaszek miażdżycowych i ryzyko ostrych zespołów wieńcowych. Osiągniecie celi terapeutycznych zmniejsza ryzyko hospitalizacji zawału serca. Ważne jest ustalenie początkowego poziomu LDL, celem optymalizacji terapii. Podstawę stanowią statyny, które stabilizują blaszkę miażdżycową. W użyciu obecnie są rosuwastatyna, atorwastatyna oraz nowsza – pitawastatyna. Zarówno atorwastatyna jak i pitawastatyna mają podobną skuteczność w obniżaniu poziomu cholesterolu LDL. Ten drugi lek jest lepiej tolerowany, rzadziej powoduje działania niepożądane w zakresie bóli mięśni. Dodatkowo nie wpływa na poziom glukozy we krwi, co obserwowano w przypadku rosuwastatyny.

W innym badaniu oceniano wpływ statyn na funkcje nerek. W przypadku pitawastatyny nie wykazano pogorszenia funkcji nerek.