Co znajdziesz w artykule?

Można by ich nazwać pacjentami po przejściach. Leczą się od miesięcy, czasem lat. Wędrują od specjalisty do specjalisty. Gdzieś na początku tej drogi postawiono im diagnozę, potem ją zweryfikowano, wreszcie wrócono do pierwotnej. Różnie bywa. A samopoczucie pacjenta przez ten czas przypomina sinusoidę: lepiej, gorzej. Wreszcie jest tylko gorzej. I wtedy pacjent trafia na autorytet w swojej dziedzinie, który stawia nową diagnozę. Namówiliśmy takich specjalistów, by opowiedzieli, w jaki sposób doszli do prawidłowego rozpoznania. Powstały historie nie tylko medyczne, ale też pełne emocji, jak zwykle, gdy cierpienie miesza się z nadzieją.

W diagnostyce przewlekłego kaszlu u dzieci z eozynofilią obwodową, podwyższonym mianem IgE w surowicy krwi, niedoborami immunologicznymi warto pomyśleć o zakażeniach pasożytniczych, zwłaszcza u pacjentów ze środowisk wiejskich.

Spis treści

Portret pacjenta, który się do mnie zgłosił

Jedenastoipółletni chłopiec został przyjęty na oddział dziecięcy z powodu kaszlu utrzymującego się od kilku tygodni. W tym dniu jego stan ogólny był dość dobry, bez duszności spoczynkowej i wysiłkowej. W badaniu fizykalnym stwierdzono nad polami płucnymi szmer pęcherzykowy zaostrzony, pozbawiony świstów i furczeń.

W wywiadzie: w 5. r.ż. zdiagnozowano u niego astmę oskrzelową (obraz kliniczny niepełny, bez objawów klinicznych w późniejszym wieku). Na