Co znajdziesz w artykule?
10 lat temu wcześniaki urodzone w 26.-27. tygodniu ciąży w 97 proc. nie przeżywały. Dziś proporcje się odwróciły, w mniej więcej 70 proc. przeżywają. Ciągle jednak przesuwamy tę granicę, próbując ratować jeszcze mniejsze dzieci – w 22., 23., 24. tygodniu ciąży. Wciąż nie jesteśmy jednak w stanie stworzyć takich warunków poza organizmem matki, żeby organy i układy dziecka rozwijały się w ten sposób i w tym tempie co w macicy.
Rocznie ponad pół miliona dzieci rodzi się przed ukończeniem 36. tygodnia ciąży. Oznacza to, że jedno na dziesięć dzieci urodzonych jest przed terminem.
MT: Medycyna wciąż przesuwa granice ratowania życia wcześniaków. Dziś najmniejsze, które przeżywają, ważą poniżej 500 g.
Dr Beata Rzepecka-Węglarz: W przypadku skrajnego wcześniactwa dla życia dziecka wbrew pozorom kluczowa nie jest waga, ważniejsza bowiem jest dojrzałość organów. Czasami nie udaje się uratować noworodków z większą masą urodzeniową, ale słabiej rozwiniętych.
Noworodki skrajnie niedojrzałe wymagają specjalnego postępowania od pierwszych chwil życia. Ich płuca są na tyle