Co znajdziesz w artykule?

Rak szyjki macicy co roku jest diagnozowany u ok. 3,5 tys. Polek. Jak podkreśla Polska Unia Onkologii, połowa z nich nigdy nie wyzdrowieje, ponieważ zgłosiła się do lekarza zbyt późno.

Komentarz

Prof. dr hab. med. Mariusz Bidziński, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie

Według zaleceń programu NFZ cytologię w programie refundowaną przez płatnika wykonujemy w grupie kobiet w wieku 25-59 lat raz na trzy lata. Ten interwał czasowy jest w pełni wystarczający, aby móc wykryć zmiany na szyjce macicy na etapie wczesnym, tzn. przedinwazyjnym. Obecnie trwają prace dotyczące zwiększenia czułości i specyficzności badań cytologicznych poprzez refundację cytologii płynnej – LBC. Ten rodzaj badania jest dokładniejszy i jednocześnie pozwala w grupie wyników podejrzanych wykonać badanie w kierunku oznaczenia DNA wirusów z grupy HPV. Niestety, aby program populacyjny cytologii był skuteczny i opłacalny, zgłaszalność powinna być na poziomie powyżej 70 proc. W Polsce nie przekracza 30 proc., a zatem mamy problemy z dotarciem do grup wysokiego ryzyka zachorowania, tzn. do grup z niskim statusem socjoekonomicznym.

Spis treści


W jednej z opolskich przychodni wywieszono kartkę informującą kobiety, że jeśli badanie cytologiczne miały wykonane w ciągu ostatnich trzech lat i nie wykazało ono zmian, nie ma potrzeby jego powtarzania. Dodano, że to zarządzenie NFZ i MZ. Jedna z pacjentek nagłośniła sprawę w internecie. Opolski oddział NFZ stanowczo odciął się od tej informacji.

– Informacja wprowadzała pacjentki w błąd. Wynikało z niej, że jeśli ktoś miał dobry wynik cytologii, to nie musi już tych badań wcale powtarzać, a