Według ministra Czarnka dzieci lekarzy nie muszą się uczyć?

Samorząd lekarski zwraca uwagę na nierówne traktowanie pracowników ochrony zdrowia

Rozporządzenie ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka podwójnie krzywdzi lekarzy – z jednej strony pozbawia ich prawa do zasiłku opiekuńczego z tytułu zamknięcia szkoły, z drugiej – pozbawia ich dzieci prawa do nauki, ponieważ w tym czasie szkoła zapewnia im jedynie opiekę, ale nie lekcje.
W ostrym liście do ministra prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja zwraca uwagę, że według rozporządzenia do końca listopada szkoła ma zapewniać dzieciom medyków wyłącznie opiekę, bez obowiązku zapewnienia nauki. Zatem o ile pozostałe dzieci realizują program nauczania w trybie nauki zdalnej, a ich rodzice korzystają z prawa do zasiłku opiekuńczego, o tyle dzieci osób zatrudnionych w podmiotach leczniczych będą korzystały jedynie z opieki w szkole, bez nauczania, a ich rodzice nie mogą skorzystać z zasiłku opiekuńczego. Zdaniem prezesa NRL mogą powstać wobec tego trudne do nadrobienia zaległości programowe, co jest nie do zaakceptowania w przypadku dzieci dopiero rozpoczynających naukę szkolną, tj. w klasach I-III. Tym bardziej że nie wyjaśniono, w jaki sposób uczniowie mieliby nadrobić zaległości.
Jeśli chodzi o zasiłek opiekuńczy – tę kwestię uregulowano w rozporządzeniu Rady Ministrów z 5 listopada 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19. Zgodnie z tą regulacją dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje w przypadkach zamknięcia szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19, jednak nie dłużej niż do dnia 29 listopada 2020 r. Z wyjaśnień ZUS wynika, że dodatkowy zasiłek opiekuńczy nie przysługuje zatrudnionym w podmiotach wykonujących działalność leczniczą, czyli także lekarzom, ponieważ szkoła podstawowa ma obowiązek zapewnić opiekę dzieciom tych osób uczęszczającym do klas I–III.
W piśmie prezes NRL zaznacza, że przepisy są krzywdzące, bo przewidują jedynie pobyt dzieci medyków w świetlicy bez zapewnienia nauki, w sytuacji gdy pozostałe dzieci realizują program nauczania z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Jeśli natomiast lekarz będący rodzicem takiego dziecka, chciałby zapewnić swojemu dziecku prawo do nauki zdalnej w warunkach domowych, to nie gwarantuje się mu prawa do zasiłku opiekuńczego.
W ocenie samorządu lekarskiego konieczna jest pilna zmiana przepisów, respektująca zasadę, że dzieci lekarzy mają takie samo prawo do nauki jak pozostali uczniowie. NRL podkreśla, że gorsze traktowanie jednej grupy zawodowej i pozbawianie jej zasiłku opiekuńczego jest nieuzasadnione. Domaga się zapewnienia lekarzom oraz pozostałym pracownikom podmiotów leczniczych prawo do zasiłku opiekuńczego, w czasie gdy szkoła została zamknięta.

id

Komentarze (2)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować

Julita

16.11.2020 18:02

Dotyczy to również farmaceutów, pielęgniarek, strażaków, policji... większość z moich znajomych po rozmowach z Dyrekcją ustaliła uczestnictwo dzieci w lekcjach zdalnie na komputerze przy pomocy Pani ze świetlicy- wykształcenie pedagogiczne.

0

Irbis

19.11.2020 19:19

Kolejny bubel. Czy naprawdę aktualny "parlament" nie jest zdolny do wypuszczenia choć jednaj ustawy, która nie byłaby totalną porażką? To nie do uwierzenia, że zbiorowisko na Wiejskiej ma taki odsetek inteligentnych inaczej- większy niż reszta społeczeństwa.

0