Bez nazwy %e2%80%93 kopia %e2%80%93 kopia %e2%80%93 kopia %2810%29

Reforma biegłych sądowych nie rozwiąże problemu?

Lekarze ostrzegają przed biurokracją, niskimi stawkami i dalszym odpływem ekspertów

Naczelna Rada Lekarska w najnowszym stanowisku dotyczącym projektu ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących jednoznacznie oceniła, że zaproponowane rozwiązania mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Jak wskazuje samorząd lekarski, zamiast zwiększenia liczby biegłych medyków, projekt przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości może pogłębić już istniejący kryzys kadrowy.

NRL podkreśla wprost:

„W ocenie Naczelnej Rady Lekarskiej rozwiązania zaproponowane w projekcie opiniowanej ustawy nie przyczynią się niestety do zwiększenia atrakcyjności wykonywania funkcji biegłego sądowego z zakresu medycyny, a wręcz przeciwnie - stworzą dodatkowe bariery dostępu do wykonywania tej funkcji.”

Więcej formalności, mniej lekarzy

Jednym z głównych zarzutów wobec projektu jest nadmierna formalizacja i rozbudowa procedur uzyskiwania certyfikatu biegłego sądowego. NRL ostrzega, że dodatkowe obowiązki administracyjne i dokumentacyjne mogą zniechęcić najbardziej doświadczonych specjalistów.

Samorząd zwraca uwagę, że już dziś obserwowany jest odpływ lekarzy z tej funkcji, a nie wynika on z braku specjalistów, lecz z ich świadomej decyzji o rezygnacji z opiniowania.

W stanowisku podkreślono również, że projekt „z całą pewnością będzie zniechęcał wysoko wykwalifikowanych lekarzy, szczególnie wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach, do ubiegania się o status biegłego sądowego”.

Pieniądze nadal niewystarczające

NRL zwraca szczególną uwagę na brak zmian w systemie wynagradzania biegłych. W ocenie lekarzy to jeden z kluczowych problemów.

Jak wskazuje samorząd, praca biegłego medycznego jest wyjątkowo wymagająca – opinie są często kwestionowane przez profesjonalnych pełnomocników, a sprawy mają wysoki stopień skomplikowania.

W stanowisku czytamy:

„Honorarium biegłego musi być ustalane z uwzględnieniem cen wolnorynkowych.”

NRL postuluje także możliwość indywidualnego ustalania wynagrodzenia, szczególnie w sprawach trudnych i precedensowych, gdzie standardowe stawki nie odzwierciedlają realnego nakładu pracy i odpowiedzialności.

Zniesienie odpowiedzialności karnej za nieumyślne błędy

Jednym z nielicznych elementów projektu ocenionych jednoznacznie pozytywnie jest uchylenie art. 233 § 4a kodeksu karnego, wprowadzającego odpowiedzialność karną biegłych za nieumyślnie błędne opinie.

NRL przypomina, że przepis ten od lat budził poważne wątpliwości i przyczyniał się do odpływu ekspertów.

W stanowisku wskazano, że regulacja ta przewiduje „odpowiedzialność karną biegłego (zagrożenie kara pozbawienia wolności do lat 3) za nieumyślne przedstawienie przez biegłego fałszywej opinii”, co – w praktyce – zniechęcało lekarzy do podejmowania się tej funkcji.

NRL chce większego udziału lekarzy w systemie certyfikacji

Samorząd lekarski postuluje również zmiany instytucjonalne. W szczególności domaga się, aby Naczelna Rada Lekarska miała swoich przedstawicieli w Państwowej Komisji Certyfikacyjnej, która będzie decydować o przyznawaniu uprawnień biegłym.

NRL argumentuje, że przy skali opinii medycznych w postępowaniach sądowych obecność medyków w tym organie jest konieczna dla zachowania równowagi i jakości decyzji.

Nacisk na kwalifikacje i etykę

Lekarze postulują także zaostrzenie kryteriów dostępu do zawodu biegłego. Chodzi m.in. o:

• wyższy niż 25 lat próg wieku dla biegłych medycznych, 

• obowiązek uwzględniania kar dyscyplinarnych i etycznych, 

• konieczność przedstawiania dokumentów potwierdzających specjalizację lekarską, 

• ograniczenie możliwości opiniowania wyłącznie do własnej specjalizacji. 

NRL podkreśla, że biegły medyczny powinien reprezentować nie tylko wiedzę, ale również „nienaganną postawę etyczną”.

Krytycznie o biurokracji 

Duże kontrowersje wśród lekarzy budzi również obowiązek prowadzenia szczegółowej dokumentacji opinii, obejmującej m.in. sygnatury spraw, kopie opinii i wyniki badań.

NRL ostrzega, że to rozwiązanie „może dodatkowo zniechęcić lekarzy specjalistów do zgłoszenia gotowości wydawania opinii”, wskazując także na ryzyko związane z przechowywaniem danych wrażliwych poza systemem instytucjonalnym.

Szkolenia i certyfikacja do poprawki

Samorząd krytycznie odnosi się również do obowiązkowego szkolenia kandydatów na biegłych. Zdaniem NRL 15 godzin zajęć może być niewystarczające lub nieadekwatne do potrzeb.

Lekarze postulują m.in.:

• zwolnienie ze szkoleń doświadczonych biegłych i specjalistów medycyny sądowej, 

• dostosowanie programu szkoleń do konkretnych dziedzin medycyny, 

• większy nacisk na praktykę sporządzania opinii.


id, Źródło: NIL.org.pl