Środowisko lekarskie negatywnie oceniło pomysł poszerzenia listy osób uprawnionych do wystawiania recept na antybiotyki.

Zakończyły się konsultacje społeczne do projektu rozporządzenia ministra zdrowia, gdzie zostały określone grupy leków, które – oprócz lekarzy – mogłyby przepisać pielęgniarki i położne. Środowisko lekarskie negatywnie oceniło ten pomysł, uprzedzając o skutkach, jakie może mieć ta decyzja.
Do samodzielnej ordynacji przez pielęgniarki i położne wskazano m.in. leki przeciwwymiotne, przeciwzakaźne do stosowania miejscowego, ginekologiczne leki przeciwzakaźne, leki stosowane w niedokrwistości, przeciwzakaźne stosowane w chorobach gardła, ucha i zatok, znieczulające o działaniu miejscowym, przeciwbólowe, witaminy oraz płyny infuzyjne.
Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego oraz z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ) chcą, żeby Ministerstwo Zdrowia wycofało się z tych zapisów.
Wiceprezes Federacji PZ Teresa Dobrzańska-Pielichowska w uwagach przekazanych do resortu zdrowia zaznacza, że umożliwienie leczenia antybiotykami bez pełnych możliwości
wykonania badań jest niebezpieczne, może być przyczyną m.in. narastania antybiotykooporności.
Podobną ocenę mają lekarze z PPOZ, którzy powołując się na opinię konsultanta krajowego w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej prof. Walerii Hryniewicz, zaznaczają, że pielęgniarki i położne nie uzyskują ani w trakcie szkolenia przeddyplomowego, ani podyplomowego wystarczającej wiedzy w zakresie diagnozowania, leczenia i prewencji chorób zakaźnych i zakażeń. Dlatego decyzja o powierzeniu osobom z tej grupy zawodowej ordynowania antybiotyków jest z punktu widzenia merytorycznego, bezpieczeństwa pacjentów i zdrowia publicznego nieuzasadniona i ogromnie niebezpieczna. Istnieje poważne ryzyko niewłaściwego i nadmiernego przepisywania antybiotyków oraz nadużywania tej grupy leków, co prowadzić może do utraty skuteczności przeszłych terapii.