Co znajdziesz w artykule?
Trudny przypadek
Tomasz, lat ok. 30, choruje na łuszczycę plackowatą od 15 lat. Przez ten czas nie wykazywał chęci współpracy z lekarzami i nie chciał podporządkować się jakiejkolwiek terapii. Choroba postępowała, zmiany skórne obejmowały prawie całą powierzchnię ciała. Z takim stanem pacjent nie radził sobie psychicznie, popadł w depresję i w alkoholizm, zaczął brać narkotyki, przestał pracować, odciął się od rodziny i znajomych. Po latach uciekania od problemu i po wielu trudnych rozmowach warunkowo zgodził się na leczenie. Zastosowano terapię ogólną metotreksatem, acytretyną, na które nie zareagował, podobnie efektu nie było po cyklosporynie. U pacjenta wystąpiły wszystkie możliwe objawy uboczne podane w ChPL ww. leków. Zakwalifikowano go do leczenia biologicznego jednym z preparatów dostępnych w ramach programu NFZ leczenia łuszczycy umiarkowanej do ciężkiej, po którym nie zaobserwowano poprawy. Dopiero po zakwalifikowaniu chorego do badania klinicznego uzyskał prawie czystą skórę. Po zakończeniu badania klinicznego nastąpiło u niego pogorszenie i spełnił kryteria kwalifikacji do programu lekowego, więc go do niego zakwalifikowano i rozpoczął przyjmowanie tego samego leku co w badaniu klinicznym. Ta terapia trwa do dzisiaj.
Obecnie pacjent czuje się bardzo dobrze, ustąpiły wszelkie objawy choroby, pracuje, prowadzi własną firmę, pomaga innym chorym i biega w maratonach.
Spis treści
DpD: Łuszczyca to choroba immunologiczna. Jak blisko jesteśmy zrozumienia przyczyn jej powstawania? Czy teoria genowa jest pani najbliższa?
Prof. Irena Walecka: Łuszczyca jest chorobą o dotychczas nie do końca poznanej etiologii. Podnosi się rolę czynników genetycznych, środowiskowych i immunologicznych. Hipotezy dotyczące patogenezy łuszczycy sugerują, że u osób predysponowanych genetycznie chorobę wyzwalają czynniki środowiskowe. Czynniki genetyczne sprawiają, że u około 30% chorych