Spis treści
Po raz pierwszy zacząłem podejrzewać, że częstość rozpoznań autyzmu dziecięcego i pokrewnych chorób się zwiększa, kiedy praktykowałem w Nowym Jorku. W latach 1992-2002 zaobserwowałem zdumiewający wzrost częstości, z jaką moje pacjentki relacjonowały, że u ich dzieci, zwykle chłopców, ustalono takie rozpoznanie. Bez wątpienia leczyłem populację dużego ryzyka, w tym wiele przypadków późnego rodzicielstwa i ciąż bliźniaczych. Zastanawiałem się, czy ten trend nie wynikał z nadmiernej diagnostyki