Co znajdziesz w artykule?

Wielka Interna

W tomie „Gastroenterologia” Wielkiej Interny napisałam kilka rozdziałów. Dotyczyły one owrzodzeń oraz polekowego uszkodzenia jelita cienkiego, nowotworów rozwijających się w jego obrębie, a także choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego i innych rzadkich chorób zapalnych.

Rozdziały te zostały napisane w taki sposób, by wiedza w nich zawarta była przydatna nie tylko gastroenterologom, ale także internistom, lekarzom POZ oraz specjalistom zajmującym się innymi dziedzinami medycyny.

Chorobą Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego zajmuję się od 2004 roku, gdy zostałam konsultantem krajowym w dziedzinie gastroenterologii. Dostrzegłam, jak bardzo odstajemy od europejskiego poziomu i że właściwie nikt w Polsce nie zajmuje się leczeniem schorzeń zapalnych jelit. Wtedy miałam okazję zobaczyć, ile jest jeszcze do zrobienia, by nasi pacjenci mogli być leczeni zgodnie ze standardami.

Na podstawie prowadzonego przez nas rejestru choroby Leśniowskiego-Crohna wiemy, jak wielu mamy pacjentów dotkniętych tą chorobą. Wiemy także, że nieswoiste zapalne choroby jelit, choć kiedyś uważane za rzadkie, stają się w naszej praktyce codziennością. Dotykają one ludzi młodych. 25 proc. pacjentów z nieswoistymi zapalnymi chorobami jelit zaczyna chorować w wieku dziecięcym, to znaczy, że wchodzą oni w dorosłe życie już z pewnymi obciążeniami. Wymagają specjalnego nadzoru i kompleksowej opieki. Dlatego rozdziały napisane w tomie „Gastroenterologia” Wielkiej Interny są tak ważne. Starałam się uczulić lekarzy na diagnozowanie tych chorób. Nadal z tym mamy kłopot. W Stanach Zjednoczonych czas od wystąpienia pierwszych objawów do postawienia rozpoznania sięga nawet pięciu lat. Nie mamy polskich danych na ten temat, ale można przypuszczać, że u nas jest jeszcze gorzej.

Mam nadzieję, że dzięki informacjom zawartym w tych rozdziałach wiedza na temat diagnostyki i leczenia będzie szersza nie tylko wśród gastroenterologów, ale także innych lekarzy zajmujących się tymi chorymi.

Spis treści

MT: Kobiet, które osiągnęły sukces w medycynie, jest mniej niż mężczyzn. Czy pani droga do kariery też była skomplikowana?



PROF. GRAŻYNA RYDZEWSKA: Dzisiaj nie można mówić, że kobietom jest trudniej, skoro mamy premiera kobietę, i to jeszcze lekarza. Czy ja miałam gorzej niż moi koledzy? Nie sądzę. Nie jestem feministką. Wyznaję raczej poglądy tradycyjne, jeśli chodzi o rolę i miejsce kobiety w świecie. Mamy nieco inne role życiowe do spełnienia. I na pewno więcej obowiązków – dom,