MT: Historię pańskiego wystąpienia przed ministrem zdrowia, ukarania przez dyrektora szpitala oraz interwencji samej premier poznała cała Polska. Jakie ta sprawa ma dla pana konsekwencje?
Dr Janusz Malinowski: Po trzech tygodniach zawieszenia w funkcji ordynatora wróciłem na swoje stanowisko, choć moje relacje z dyrekcją nadal są chłodne. Sprawa zaowocowała kontrolami – właśnie muszę wyjaśnić, co miałem na myśli, używając słowa „skandal” w odniesieniu do sytuacji na oddziale. Określenie to