Ministrami zdrowia zostają osoby coraz bardziej wyraziste, mówiące dobitnie, głośno, nawet bardzo głośno. Twarz ministra jest z dekady na dekadę coraz bardziej skupiona, sroga, o uśmiechu nie ma mowy. „Że nic nad zdrowie ani lepszego, ani droższego…”, zdają się recytować za Kochanowskim. A w tym