Co znajdziesz w artykule?
Nieprawidłowa metoda leczenia złamanej rzepki uruchomiła lawinę komplikacji z zakażeniem gronkowcem włącznie i wydłużyła proces leczenia do półtora roku.
W marcu 2009 roku mieszkaniec gminy Zamość spadł z drabiny. Z urazem kolana trafił na oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej Zamojskiego Szpitala Niepublicznego w Zamościu. Okazało się, że doznał złamania wieloodłamowego rzepki prawej. Ortopeda wykonał zabieg repozycji i stabilizacji kończyny drutami Kirschnera, założył opatrunek gipsowy.
Cztery miesiące później mężczyzna zgłosił się do szpitala w celu usunięcia drutów Kirschnera. Wówczas, aby pokonać przykurcz kolana, lekarz zastosował