MT: Co zaprowadziło panią do szpitala polowego w Ghazni?


Lek. Magdalena Kozak:
Zawsze chciałam do wojska, ale za moich czasów niestety dziewcząt do Wojskowej Akademii Medycznej nie przyjmowali. Skończyłam więc cywilne studia i żeby jakoś przeżyć w cywilu, zajęłam się badaniami klinicznymi. Tylko że taka spokojna praca przy papierach to nie mój temperament. Coś mnie ciągnęło na wojnę. Obejrzałam „Helikopter w ogniu” i pomyślałam, jakie to musi być fajne. Zaczęłam się więc trochę kręcić