Co znajdziesz w artykule?
Wielka Interna
W tomie „Reumatologia” Wielkiej Interny napisałem dwa rozdziały dotyczące zespołu kanału nadgarstka i odruchowej dystrofii współczulnej. Są to dwie zupełnie różne jednostki chorobowe. Zespół kanału nadgarstka to najczęstsza neuropatia, z którą każdy lekarz ma szanse spotkać się w swojej praktyce klinicznej. Dziś nie stanowi ona problemu diagnostycznego, ale kiedyś w Polsce była bardzo rzadko rozpoznawana. W USA przeprowadzano około 200 tys. operacji rocznie, ale u nas zabiegi te należały do rzadkości. Obecnie w dość prosty sposób jesteśmy w stanie wyselekcjonować grupę pacjentów, którym możemy skutecznie pomóc.
Wiedza zawarta w tym rozdziale jest ważna dla lekarzy POZ i dla internistów. Przedstawiłem tam najważniejsze informacje dotyczące zespołu kanału nadgarstka oraz kryteria diagnostyczne. Mam nadzieję, że pomoże to w szybkim rozpoznawaniu tej patologii i kierowaniu pacjentów do specjalistów.
Natomiast odruchowa dystrofia współczulna to schorzenie niezwykle trudne w leczeniu. Uważa się, że w niektórych przypadkach choroba ma charakter jatrogenny i może być np. wynikiem nieprawidłowo założonego opatrunku gipsowego. Ale do końca jej etiologii nie znamy. W związku z tym leczenie jest objawowe i wymaga dużo cierpliwości od lekarza i od pacjenta.
W tym rozdziale Wielkiej Interny chciałem zwrócić uwagę, że schorzenie jest trudne, a poprawa terapeutyczna powolna. Istotne znaczenie, poza leczeniem przeciwbólowym, ma też podejście do chorego, zrozumienie i wysłuchanie. Jest to choroba obciążająca dla pacjenta, dlatego wymaga on wsparcia i troski.
Mam nadzieję, że napisane przeze mnie rozdziały w tomie „Reumatologia” Wielkiej Interny będą cenną pomocą w codziennej praktyce klinicznej.
Spis treści
MT: Jak to się stało, że zainteresował się pan ortopedią?
Prof. Leszek Romanowski: Od najmłodszych lat fascynowała mnie technika. Całymi godzinami majsterkowałem. Można powiedzieć, że dorastałem z młotkiem i śrubokrętem w ręku. I gdy przyszedł czas wyboru studiów, wahałem się między medycyną a politechniką. Dziś sądzę, że w obu miejscach mogłem się dość dobrze odnaleźć. Pochodzę z rodziny lekarskiej, ale ani mój ojciec, ani brat nie namawiali mnie, bym poszedł w ich ślady. Dlaczego dokonałem