Spis treści
To był splot niefortunnych zdarzeń z happy endem. Ktoś nie przekonał pacjentki o konieczności kontynuowania terapii, ktoś inny zapewne nie zebrał dokładnie wywiadu, nie skojarzył istotnych faktów. Kolejni lekarze, przywiązani do już raz postawionej diagnozy, nie poszukiwali przyczyn pogarszającego się stanu chorej. W konsekwencji pacjentka przez lata żyła w izolacji, a przez ostatnie miesiące nawet nie wychodziła z domu. Co zawiniło? Przede wszystkim inercja terapeutyczna i brak aktywnego